Anicie...

Trzecia trzydzieści, nad ranem,
Dzień noc do snu kładzie,
Owija ją ciepłym szalem,
W odległej gwiazd plejadzie.

 

Jeszcze nic nie wie, że przyszłaś,
Że już jesteś nie wie,
Że jak Słońce gorące rozbłysłaś,
Na bezkresnym życia niebie.

 

Z miłości zrodzone szczęście,
Dziękuję Ci za to, ... że jesteś. Tata.

                                       Radmin

 

List do Ewy

Smutek niczym kamień u szyi
powłóczy nogami, przygina kark.

 

Strach jak ptak spłoszony
chowa się w kącie, cichutko łka.

 

Ból jak zaszczute zwierzę
ucieka przed ciosem, uchyla się.

 

Serce zwinięte w maleńki kłębuszek
ledwie trzepocze się, ledwie drga.

 

Wokoło ciemno i głucho,
żywe dusze rozmyły się.

 

Miód z plastra złe myśli wyjadły
i nie chce przyjść spokojny sen.

 

Czy jest gdzieś nadzieja?
Czy szczęście gdzieś jest?

 

Słabość rzuca mnie na kolana
i czekam na cud?, na życie?, na śmierć?

 

Spójrz na mnie, otrząśnij się:
Judasz przyjacielem moim się zwał,
kochałem go, a on pocałunkiem zdradził mnie.

 

Wiem co to ból, smutek i strach.
Nic nie mów, zostaw to wszystko i...
Chodź, po prostu przytul się,

 

Czekam na Ciebie
Twój Jezus, Twój Pan.

                                          L.Puza

 

Skosztuj i zobacz


Pośród hałasu i burzy tak ciężko usłyszeć głos Jego...
Spoza oparów egoizmu i wysypiska grzechu tak ciężko ujrzeć Go...
Z wyścigu szczurów się wyrwać, by sercem przylgnąć do Niego...
Pod prąd wciąż płynąć wbrew okolicznościom, by w centrum stał Jego Tron...
Czy warto? - zapytasz. Odpowiedz sobie sam.
Możesz dalej zgrywać bohatera...
Lecz gdy się miotasz - "Co zrobić mam?
Gdy pośród tłumów samotność doskwiera?"

 

Szukasz odpowiedzi, lecz krzyczy tylko cisza...
Serce przeszyte nicią zgorzknienia....
- "Do kogo zawołam? Kto by usłyszał"
Strzała goryczy.... Sztylet zwątpienia...

 

Przestań! Dość! Jak długo mam czekać?
Znam myśli Twoje nim je wypowiesz
Jak długo będziesz jeszcze narzekać?
Szukaj u Źródła, a wkrótce się dowiesz....

 

Chcesz doświadczyć? Chcesz zbadać?
Skosztuj i zobacz, jak bardzo Cię kocham...
Boisz się, miotasz... Musisz poukładać...
Skosztuj i zobacz... Skosztuj i zobacz...

                                                            Anna Leśniak

 

W trudnej chwili, moi mili...


Kiedy trudny czas przechodzę,
Pragnę ufać Tobie, Panie,
Ze mną jesteś na tej drodze,
Wiem, że nic mi się nie stanie

 

Jesteś Światłem co ciemności
Najczarniejsze przezwycięża,
Pokonujesz me trudności,
Oskarżenia złego węża.

 

Tak! Uwielbiam Twoje
Tańcem, pieśnią, dziękczynieniem,
Niech widzą problemy moje,
Że Ty jesteś Wyzwoleniem.

 

Niech pobudza mnie Duch Święty
Do modlitwy dniem i nocą,
Kiedy braknie mi zachęty,
Wtedy słodko załopocą

 

Skrzydła Twe, co tulą czule
Bezgraniczną Twą miłością,
Którą koisz troski, bóle...
Znów napełniasz mnie radością!

                                         Anna Leśniak

 

Przytul mnie

Przytul mnie mocno,
bym mogła wtulić się w Twe ramiona -
Tam zawsze czuję się bezpieczna.
Nie puszczaj ani przez chwilę.

Mów - tak jak ojciec mówi do swych dzieci:
Stanowczo, ale ciepło.
Wychowuj, bym nie poszła na zatracenie,
Ale z Tobą,do miejsc które mi przygotowałeś.

Bądź cierpliwy - i mnie ucz cierpliwości,
Kochaj, mimo tego że nie jestem doskonała ...
Dziekuję, wiem że mnie słuchasz ...

                               Katarzyna Słaba

 

Samotność

Samotność jest:

pustym miejscem przy stole,
rozmową nieodbytą,
spacerem bez śladów obok,
ciężarem nieudźwigniętym,
śmiechem z echem dzielonym.

Samotność:

głośno krzyczy pustką w sercu,
dźwięczy kryształkami smutku,
przygniata strachem kamiennym,
nie pozwala iść do przodu
choć czasem coś się wyrywa.

Wstań!

Otwórz DRZWI,
Wyjdź na DROGĘ,
poznaj PRAWDĘ
i weź ŻYCIE.

Chwyć JEZUSA,
chwyć mocno za rękę.
Trzymasz? Nie puszczaj!

Samotność
pękła jak bańka mydlana
i rozpadła się
na tysiące
znikających
kropel...

                                           L.Puza

 

Ojcze nasz

światłość pozostaw pośród myśli naszych
a płaszczem świętości nagość naszą zakryj
i pozwól nam Ojcze w Tobie się rozpłynąć
i w Tobie pozwól umrzeć
lecz nie pozwól zginąć

cień smutku miłością wyrywaj z serc naszych
rozpaczą nie pozwól zarastać nam w śmierć
lecz blaskiem Twej chwały rozpal dusze w nas
tak z nami pozostań
święty Ojcze nasz

                                           Andrzej Cyrikas

 

Wielkie żniwo

Historia I

Wystraszone oczy małego chłopca w kącie pokoju,
wyczulone na każdy ruch i gest.
To tato wrócił z baru
- czy znowu będzie bił?

Tak, to ten chłopiec z sarnimi oczami z parteru, Grześ.

Historia II

Zawsze pogodna, dowcipna, życzliwa i uśmiechnięta.
Ciągle gdzieś goni, gdzieś biega.
To samotność wygania ją z domu, przeraża dźwięk ciszy.

Tak, to pani Helenka z naszego piętra.
                                           Czytaj całość...

 

Czemu? 

Czemu roztrwoniłam Twą miłość, 
choć była dla mnie wszystkim 
- największym skarbem? 

Czemu odeszłam w świat, 
nie zważając na Twoje łzy? 

Czemu pozwoliłeś mi wrócić, 
ogrzać się w Twoich ramionach? 

Czemu tak po prostu bez słów 
przebaczyłeś mi, zapomniałeś 
o wszystkim, czym Cię zraniłam? 

Czemu - chciałam znów zapytać. 
Lecz Ty dotknąłeś moich ust 
i rzekłeś: bo cię kocham. 
                          Ewa  Furmańska

 

"...Pozwólcie dzieciom
przychodzić do mnie..."

Duże i małe
     dziewczynki i chłopcy
W Twych dłoniach
     i w sercu
Tak prosto miłują
     bez zawiści i zdrady
Tak bardzo potrzebują
     Twego oparcia i rady
Wrażliwe i kruche
     jak cenne naczynia
Tak kochasz je wszystkie
     czy żółte czy czarne
to nie ma znaczenia
Jak kochają to szczerze
     Jak pragną to mocno
Jak oddają to wszystko
     Jak płaczą to gorzko
Bóg pragnie dać miłość
     i Tobie i mnie
     i jemu i jej
Tylko stań się jak dziecko
     i pragnij i chciej.

                                           L.Puza

Boży plan

Wielką miłość okazał nam Bóg,
Kiedy zesłał Syna swego na świat,
Aby zmył grzechu naszego brud,
Byśmy wydali woń,jaką ma kwiat.

Niebiosa ogłosiły tę wieść,
Pasterzom, Mędrcom, że królem On jest,
Chrystusem, któremu oddali cześć,
Świtęgo Boga był to cudowny gest.

Moce ciemności przerażone zadrżały,
Przed Synem Człowieczym, którego się bały,
Ustąpić musiał odwieczny wróg,
Ponieważ w człowieku zamieszkał Bóg.

Wykonał On zbawienia Boży plan,
Oddając życie na krzyżu, pełen ran,
Złożony w grobie, nie pozostał tam,
Zmartwychwstał, wracając do niebios bram.

To grzechy moje i twoje sprawiły,
Że,tak bardzo cierpiał Boży Syn,
Jego sińce i rany nas uleczyły,
I wieraąc w Niego, wolni jesteśmy z win.

Wkrótce niebios trąby ogłoszą nam,
Że Król Królów przychodzi sam,
Pan Jezus Chrystus po Kościół swój,
Wtedy wędrówki naszej skończy się znój.

                                   Henryk Kurek

Usłysz głos

Hej człowieku!
kochany człowieku,
biedny człowieku,
oszukany człowieku,
pijany człowieku.
To Ja twój Bóg, wołam cię!
Jestem tutaj, czekam!
Zobacz, tu jestem!

To Ja patrzę na ciebie
i uważam abyś nie umarł
zanim mnie nie poznasz.
To Ja daję ci pieniądze na chleb,
które ty przepijasz.
To Ja krzyczę, że chcę abyś kochał mnie
a nie pieniądze.
To Ja, który chcę abyś mieszkał w mym domu,
a ty wybierasz wieczną tęsknotę.

Usłysz proszę mój głos.
Jestem tutaj,
na wyciągnięcie twojej dłoni
wystarczy ...
wytężyć serce.
                                                  L.Puza

Do niej...

Siedzę tak spowity własnymi myślami,
Patrzę na Ciebie zdjęty miłością,
Tamto życie zostało dawno za nami,
Zostaliśmy, Ty i ja, okryci wiecznością.

Gdy rozmyślam o tym co było,
Kiedy wspominam Ciebie i mnie,
To poddaję się tamtym chwilom,
Lecz czy wrócić do tego chcę?

Nie chcę wracać do chwil co minęły,
Nie chcę śpiewać hymnów sprzed lat,
Dość bezdroży co śmiercią wionęły,
Dość sloganów i "obiektywnych prawd".

Pragnę mówić o tym co będzie,
Opowiadać wszystkim o tym, że Ty i ja,
Zostawiliśmy przeszłości naszej ścieżki kręte,
I poszliśmy drogą, którą wskazał nam Pan.
                                                      Radmin

Oddanie

O Dobry Ojcze!
Twoje ciepłe dłonie
obejmują mnie jak delikatnego motyla
Tak czule i ostrożnie
aby nie strącić pyłku ze skrzydeł

O Dobry Ojcze!
Twoje czujne oczy
obserwują mnie jak maleńkie dziecko
Tak uważnie i dokładnie
abym się o nic nie zranił

O Dobry Ojcze!
Twoje wrażliwe serce
słucha mego serca jak modlitwy
aby jego rytm był zawsze
równy i nigdy nie ustał

O Dobry Ojcze!
Czy ja mały, słaby
mogę coś Tobie dać?..

O proszę weź Dobry Ojcze
ten pyłek wdzięczności
tą ufność dziecięca
to serce gorące miłością
wciąż za małą
Tylko tyle nic więcej...
...Życie
                                      L.Puza

Wyznanie

Jak często w mym życiu
Jest troska i łza.
Jak często upadam
I dotykam dna.

Jak często mój Panie
Ranię serce Twe.
Jak często me myśli
Są brudne i złe.

Za rzadko w mym życiu
Pokuta i żal .
I Ciebie za mało
Me serce jak stal.

Za rzadko się modlę
Każdego dnia.
I Twojej miłości
Spragniona dusza ma.

Więc proszę Cię Jezu
Oczyść serce me.
Bym mogła powiedzieć
Panie kocham Cię.
                                     T. Klonowska

 

Modlitwa

Daj mi o Panie, tyle rozumu,
Abym nie szukał szczęścia w śród tłumu,
Abym omijał krzyki i wrzawę,
Bym w życiu czynił to, co jest prawe.

A jeśli kiedyś znajdą się ludzie,
Którzy w codziennej pracy i trudzie
Szukać Cię będą w serca pokorze
Za nimi proszę: Oświeć ich Boże!

Bo w naszym świecie tyle jest prądów,
Tyle kierunków, tyle poglądów…
A nam potrzebna jest wąska droga,
Która prowadzi w górę, do Boga.

Więc wzbudzaj, Panie, we mnie pragnienie,
Bym mógł się chwalić Twoim imieniem,
I bym mógł z serca, prosto i szczerze
Złożyć swe życie Tobie w ofierze!
                               Władysław Babis

 

Śmierć i Zmartwychwstanie

Tam na wzgórzu na Golgocie
Gdzie trzy krzyże postawiono.
Posród łotra i złoczyńcy
Zbawcę świata powieszono.

Wszyscy Zeń się naśmiewali
Urągając Mu wokoło.
Gwoździe w dłonie Jego wbito
Ostrą cierń zaś w Jego czoło.

Straszne męki zadawali
Jednak On ust nie otworzył.
I za cały świat grzeszników
Swoje święte ciało złożył.

Dnia trzeciego zmartwychwstałeś
Wolność światu objawiając.
Pusty grób pozostawiłeś
Śmierć i piekło zwyciężając.

Więc swój wzrok kieruj ku górze
Gdzie jest Pan i Odkupiciel.
Po prawicy swego Ojca
Siedzi Jezus nasz Zbawiciel.
                                             T. Klonowska

 

To już nie ja

Rozradowany jak nigdy wcześniej,
Pędziłem na oślep, byle do przodu,
Krzyczałem, że chcę jeszcze więcej...
A ON działał.

Osłabłem, zachrypłem, zwątpiłem,
Bo sił nie starcza, bo późno tak bardzo,
Z tesknotą w jutro patrzyłem...
A ON działał.

Gdy padłem zwalony cierpieniem,
A chandry owoce dojrzały,
Gdy wreszcie krzyknąłem: Nic nie wiem!
ON działał.


I zmienił ... więc czas już na rewanż.
                                                Radmin

 

Telefon do nieba

- Halo?
- Niebo, słucham?
- O, jak dobrze, że jesteś drogi Panie Boże!
Czy wiesz, że w mym życiu znowu coraz gorzej?
Krzyż codzienny przygniata me słabe ramiona,
Dlaczego nie pomożesz ; ja już prawie konam...
W sakwie nieustannie brakuje pieniędzy.
Nie zostawiaj mnie, proszę, w tak okrutnej nędzy,
Przecież zdajesz sobie sprawę, ile kupić muszę:
Telewizor Sony, auto, modny ciuszek...
Obdaruj mnie łaskawie, w końcu tak nie grzeszę,
Nie zabijam, nie kradnę, do kościoła spieszę,
Nie cieszę się z nieszczęścia swojego bliźniego
I prawie go tak lubię jak siebie samego...
Lecz teraz muszę przerwać tę rozmowę krótką,
Koleżanka przyszła, pa, zadzwonię jutro.

 - Halo?
- Niebo, słucham?
- Przepraszam, że nie zadzwoniłam, jak obiecałam...
Weź to pod uwagę, że naprawdę chciałam,
Tyle tylko, że trudno jest czas znaleźć na świecie
Chyba doskonale o tym w niebie wiecie.
Znowu muszę lecieć jestem zaganiana.
Pozwól, że zadzwonię ... o tak jutro z rana.

- Słucham?
- Tu Bóg.
Wciąż milczysz, nie dzwonisz, martwię się o Ciebie.
Odezwij się w szczęściu, nie tylko w potrzebie.
I ja potrafię tęsknić i szlochać z miłości,
Bardzo Cię miłuję, a Ty się ciągle złościsz.
Dlatego też posyłam Tobie Ducha mego,
By Cię wspierał, pocieszał, skłaniał do dobrego,
By Cię wyrwał z niewoli władcy świata.
Abyś w każdym człowieku dostrzegała brata.
Byś wspomniała na Ojca, gdy zła, niewyspana
Budzisz się i wstajesz lewą nogą z rana.
Byś na cytrze i harfie wielbiła Go w nocy.
Psalmy chwały śpiewała, jak dawniej prorocy.
Podczas ziemskiej wędrówki zawsze, bądź ze mną,
Ja Cię przeprowadzę przez dolinę ciemną.
Gdy się potkniesz, upadniesz ; ja podam Ci rękę,
Siłą, mocą obdarzę, zmniejszę Twą udrękę.
I wskażę Tobie drogę, to droga jedyna,
Która wiedzie do Nieba poprzez mego Syna...
Rozmyślałaś już kiedyś, czym było zbawienie?
Bóg-człowiek i miłość, człowiek pohańbienie...
Gwoździe bezlitosne, tak bardzo bolało,
Ofiara Niewinnego, umęczone ciało.
Umęczona dusza pod Twych win ciężarem.
Bóg dla Ciebie cierpiał, czy dasz temu wiarę?
Mówisz masz problemy, brzemię w sercu nosisz.
Jestem wszechmogący, więc czemu nie prosisz?!
Jestem wszechwiedzący, więc czemu nie pytasz,
Tylko ludzi rady, jak brzytwy się chwytasz?!
Jestem miłosierny, więc przyjdź z swym mozołem,
Ja posadzę z aniołami Ciebie za mym stołem.
Dam Ci mannę i zdrój wieczny i żywota chleb,
Przebaczę i będziesz bielsza niźli śnieg.
Czekam więc na Ciebie, Ojciec Twój i Bóg,
Pospiesz się, nie zwlekaj, przekrocz Niebios próg.
Uczyń to już dzisiaj, nie mów: Jutro rano.
Tęsknię,
Kocham,
Błogosławię...
Dobranoc
                              Ewa Biesek (McBride)

 

 Kościół

Śpi...jak go obudzić?!
Kaznodzieja głaszcze do snu...
Czy macie jeszcze siłę służyć Mu?
Niech Bóg pobudzi nasze serca!
Niech zagrzmi w sercach naszych.
Niech serce nie będzie jak twierdza...
Poszerzmy to ciasne grono "naszych"!

Nie zatrzymujmy zbawienia tylko dla siebie...!
                                                  Anita_Puza

 

Modlitwa                          

Boże Ojcze, który Jesteś w niebie
moje  modlitwy zanoszę do Ciebie.
Często Cię  proszę o przyziemne sprawy 
Ty mi błogosławisz , bo Jesteś łaskawy .
Panie Boże, pomóż zawsze wytrwać w Tobie
nie daj mi zginąć na tym ziemskim globie.
Dodaj  siły ,mocy w moim wędrowaniu
podnieś i wzmocnij w częstym upadaniu.
Moje serce Panie  nie jest pojąć w stanie
Twoje wielkie i bezcenne  miłowanie.
Dziękuję Ci Ojcze, dziękuję za wszystko
dzięki że Jesteś zawsze przy mnie blisko.
                                             T. Klonowska

 

Aureole

Wczoraj wieczorem znienacka
spadły nam z głów aureole
Siedzieliśmy zwyczajnie
święci, nienaganni
gdy nagle bęc...
spadła pierwsza
zatoczyła koło
i znikęła pod komody brzuchem
Spojrzeliśmy po sobie
stratę tę wetując milczeniem
wymownym


i wtedy brzdęk!...
spadła druga
żarty się skończyły
głowa bez ozdoby
zrobiła się mniejsza
oczy zajaśniały inaczej
prawdziwiej
Niełatwo teraz było
wytrzymać spojrzenie
strach przemknął pod stołem


Ostatni święty twardo trzymał fason
poprawiał aureolę
zmieniał kąt świecenia
Wreszcie się odważył
i zajaśniał sobą
                            Elżbieta Dudziak
                            nextgeneration.swidnica.pl

 

Stwórca

Stwórcą wszystkiego jesteś o Boże
Stworzyłeś góry, rzeki i morze.
Słońce aby nam  jasno  świeciło
Gwiazdy, księżyc by ciemności  nie było.

Pola, łąki i piękną przyrodę
Niebieskie niebo i ożywczą wodę.
Bory, lasy i cień wielkiego drzewa
I gaj  zielony, gdzie ptaszek śpiewa.

Nawet człowiekowi dałeś życia tchnienie
Bo to także jest twoje stworzenie .
Wszystko co stworzyłeś było doskonałe
Czy to rzeczy duże, czy też  rzeczy małe.

Cały świat Panie należy do Ciebie
To co na ziemi i to co jest w niebie.
Za wszystko składam Ci wielkie dzięki
Bo to  pochodzi z Twojej  hojnej ręki.

Naucz mnie, Panie cieszyć się z tego
I kochać innych jak siebie samego.
Twój pokój Boży dokoła rozlewać
Pieśń uwielbienia zawsze Ci śpiewać...
                                             T. Klonowska

 

Tylko mnie kochaj

Spotkałem Boga na leśnej ścieżce
Przechadzał się pośród stworzenia
O jednym myślałem, gdy wziął mnie na ręce
Chciałem odgadnąć jego marzenia

 

„Boże! - wołałem w uniesieniu
Zdobędę świat dla ciebie!
Twe słowa będące w cieniu
Wypiszę krwią na niebie!

 

Boże! Zbuduję kościoły!
Największe budynki na ziemi!
Potężne spichlerze i stodoły
Magazyny twojej nadziei!

 

O Boże… oddam swe pieniądze…
Dom, samochód, majątek cały!
Poskromię cielesne żądze…
To wszystko - dla twej chwały!

 

Wybuduję domy, będące schronieniem!
Każdy bezdomny będzie przyjmowany
I…Wiem! Nazwę je twoim imieniem…
O, Boże…Będziesz znany!”

 

Już wiedziałem o czym marzy!
Już wiedziałem o czym śni!
Spojrzałem w piękność jego twarzy
W oczach lśniły łzy…

 

„Dlaczego płaczesz?!” – zawołałem
Łkał stwórca wszechmocy
Dreszcz wstrząsnął ciałem
Gdy spojrzał w moje oczy…

 

Wargami drżącymi cicho na wietrze
Rozpaczliwie wyszeptał słowa:
„Jedno marzenie wypełnia me serce
Tylko mnie kochaj!

 

…twoje pragnienia bardzo cenię…
Nie niszcz ich i nie chowaj!
Lecz jeśli chcesz spełnić me marzenie
Tylko mnie kochaj!”

 

Słońce chowało się za drzewami
Mijając kwiaty rosnące opodal
Cicho szeptał drżącymi wargami
„Tylko mnie kochaj….”

                                  Bartosz Sokół

 

Wiersz o nadziei

Usiądź człowieku i pomyśl w zadumie.
Czego tak szukasz i za czym podążasz?
Chwytasz pustkę w zbolałe serce,
kolejny raz mając nadzieję.
Który już raz próbujesz nowego?
Ile złudzeń jest już za tobą?
W którą stronę się znowu udasz?
I jak wielką za to zapłacisz cenę?

Usiądź człowieku i pomyśl w zadumie.
Jak bardzo się musisz poranić.
łapiąc wciąż wiatr i goniąc iluzję?
Kiedy zrozumiesz, że swoimi siłami
niczego nie złapiesz i nic nie dogonisz.
Tylko marzenia, że tuż tuż za rogiem,
że już już za chwilę.

Usiądź człowieku, rozejrzyj się wkoło.
Tuż obok ciebie blisko, na krześle
siedzi Pan Jezus i czeka gotowy
ze swoją miłością, och westchnij tylko,
pożałuj solennie, powiedz że szukasz,
że pragniesz, że nie wiesz.

On pogoń twą przerwie i szukać przestaniesz.
Bo On jest wszystkim, On jest spełnieniem
najskrytszych pragnień.
On jest miłością, On ukojeniem.
On pieśnią nową zagraną w sercu.

Usiądź człowieku i pomyśl w zadumie,
że już czas najwyższy zapłakać nad sobą...
zatrzymać się i żyć nadzieją.
Chrystusem.

                                           L.Puza

 

Wiersz bez tytułu

Ty i ja przy jednym stole
w poważną rozmowę gramy.

Stuk puk, stuk puk
ciszę napiętą przerywa.

Coś tam w oddali stuknęło,
coś zabrzęczało nad nami.

Stuk puk, stuk puk
pomiędzy dźwięki się wbija.

Ktoś się promiennie uśmiechnął,
ktoś się radością zaraził.

Stuk puk, stuk puk
w cichej melodii dociera.

Głęboki smutek masz w oczach
serce ktoś mocno poranił.

Stuk puk, stuk puk
pomiędzy łzami się wdziera.

Uspokój swe serce,
wsłuchaj się w ciszę.

Pobiegnij tam,
tam gdzie nigdy nie byłeś.
Zdecyduj i otwórz
myśli i duszę.

On czeka cierpliwie
na gest, na szept twój
i chce byś posłuchał
Jego przez chwilę.

Stuk puk, stuk puk
On mówi do ciebie:

- To ja Jezus,
- otwórz proszę,
- chcę dać ci nadzieję,
  na wieczne życie.

                                           L.Puza

 

Odnalazłam szczęście w Tobie 

Odnalazłam szczęście 
w Tobie. 
Tyś moje najskrytsze 
marzenie spełnione, 
odpocznienie dla zmęczonej duszy. 

Ty jesteś moje szczęście życiowe 
bez względu na sytuacje i zdrowie. 
Ty jesteś mój skarb, 
co trwa wiecznie. 
                          Ewa  Furmańska

 

Przyszedłeś... 

Przyszedłeś nie wiadomo skąd. 
Wziąłeś mój ból 
otarłeś łzy 
powiedziałeś: "Kocham cię, 
pomogę ci żyć". 
Dałeś mi Siebie. 
Szukałam Twej miłości, 
ale to Ty sam mnie znalazłeś. 
                          Ewa  Furmańska

 

Epitafium dla Jerzego Kaczorowskiego

Styczniowy dzień 2000 roku

Obolały, niedomyty, zmarznięty 
Kurczowo czepiam się mroku 
Podpieram promykiem nadziei, 
Że barman, wczoraj zawzięty
Dziś nie cofnie mych kroków
I nie wypędzi znów do mrocznej sieni, 
Ale swą księgę wieczystą odświeży 
I kufel cieczą złocistą odmierzy. 
I wzrok mój rozbłyśnie 
I ręce się trząść przestaną
Pierś się życiem zachłyśnie
Uśmierzy noc nieprzespaną.
Lecz póki co, ból niepojęty 
Ogarnął me członki, a bar zamknięty. 
Dreptam w miejscu krok po kroku
                             Czytaj całość...

 

Jesteś...

Ty jesteś jak ogień
dla tych, którzy Cię nie znają.

Ty jesteś jak woda
dla tych, którzy pragną.

Ty jesteś jak skała
dla tych, którzy Ci ufają.

Ty jesteś wszystkim we wszystkim
dla tych, którzy Cię kochają.

Boże, naucz mnie jak być
płomieniem miłości
i światłem dla ginących,
aby słuchając słyszeli,
aby patrząc widzieli
Ciebie we mnie
i zaczęli żyć...
na nowo w Tobie

                                           L.Puza

Czy wiesz czym jest grzech?

Grzech jest gwoździem wbijanym w dłoń,
Cierniem raniącym czoło
Batem smagającym po plecach
Włócznią w boku
Goryczą w ustach
Ostatnim krzykiem samotności:
"...Boże, Boże czemuś mnie opuścił..."

To ja stałam i krzyczałam: Ukrzyżuj
To ty plułeś i bluźniłeś Jemu
Ja, ty i grzech

On udźwignął go i wydał ostatnie tchnienie
Po to by zwyciężyć i powstać
by grzech nigdy więcej nie panował nad nikim.

                                            L.Puza

Ukojenie
(dla Agnieszki)

Gdy smutek przychodzi
Gdy serce rozdarte
Gdy pragniesz tak bardzo
Gdy łzy same płyną
Gdy myśli wciąż biegną
Gdy nie ma powrotu
Gdy słowa zbyt bolą
Gdy nic ani nikt...
Gdy pusto wokoło

Zawołaj po cichu
w sercu do Niego
On uspokoi serce
ukoi duszę
zetrze łzy
przytuli
pomoże
uratuje
On: Jezus
                               L.Puza

Uśmiech Boga

Wokół mnie tylu ludzi,
śpieszą się, gnają, pędzą.
Mają szare twarze,
młode, stare, ładne, brzydkie.
Gonią wiatr, ułudę,
mają puste oczy, bez życia.

Stoję, uśmiecham się do nich,
chcę im przekazać Twój uśmiech Boże.
Dziwią się, że można tak stać.
Na chwilę gdzieś budzi się w nich nadzieja, ale...
Wracają do gonitwy za wiatrem - bo bezpiecznie,
bo to już znają.

A ja stoję i uśmiecham się
do Ciebie Boże.
Ja nie gonię już życia,
ja życie dostałam w prezencie
od Ciebie Jezu na zawsze.
Nie muszę się śpieszyć,
wieczność jest długa.

     Człowieku!!
Zatrzymaj się!! Zobacz uśmiech Boga!!
Przyjmij prezent od Niego!
Jezus to życie,
nie musisz już nic robić,
     Zatrzymaj się
               ...proszę.
                                                  L.Puza

Droga do zbawienia

Pełna radości , jak nigdy dotąd
Bo miłość Twoja mnie opromienia.
Pragnę podążać tą wąską drogą
Która prowadzi wprost do zbawienia.

Jezu - Tyś drogą, prawdą i życiem
Chcesz aby każdy to poznać mógł.
By Ci zaufał, oddał swe życie
Przyszedł do świętych , przebitych nóg.

Bądź przy mnie zawsze o drogi Panie
W chwilach doświadczeń i ciężkich prób.
Prowadź mą duszę prosto do nieba
Przez całe życie, aż po sam grób.

Kiedy już wytrwam przy Tobie Jezu
W niebie nagroda będzie mi dana.
Wieniec żywota i biała szata
Tam też zobaczę mojego Pana.

                                           T. Klonowska

Pustynia

Panie – w mym życiu znowu pustynia
A jeszcze wczoraj była tu wyżyna.
Wysychają zródła i  strumienie dokoła
Tylko moja bezsilność jeszcze Ciebie woła.

Ześlij obfity deszcz łask dla mej duszy
Bym nie cierpiała , okropnych katuszy.
Bez Twojej łaski i mocy o Panie
Me życie jest w beznadziejnym stanie.

Spraw by zakwitły znów gaje zielone
By moje życie było napełnione.
Tym czym powinno – życiodajną wodą
Dla mego serca prawdziwą osłodą.

I nawet kiedy będę w potrzebie
Mogę zawołać  mój Jezu do Ciebie.
Ty ześlesz strumień na zbolałą duszę
Tylko przy zródle ja pozostać muszę.

Jezu tyś zródłem niewyczerpanym
Dla mnie od Boga za darmo danym.
Pokrzep i wzmocnij me siły o Panie
Niech twoja , nie moja wola się stanie.
                                      T. Klonowska

 

Ojczyzna

Pytasz mnie, czy nie tęsknię za krajem rodzinnym,
Gdzie wśród swoich przeżyłem błogi wiek dziecinny,
Wiek, co po tylu latach mile się wspomina,
Bo tam był ojciec, matka i cała rodzina.

Tam dla mnie znana była każda polna droga,
Tam matka mnie uczyła modlić się do Boga;
A dziś na te wspomnienia w oku łza się świeci,
I do tych czasów pamięć niby orzeł leci.

Pytasz mnie, czy pamiętam tę polską przyrodę,
To lazurowe niebo i błękitną wodę,
Te niezliczone gwiazdy, co niebo nam złocą,
I uśmiechnięty księżyc, co świecił nam nocą.

Poczekaj małą chwile, niech się zastanowię,
Wrócę do lat dziecinnych, a wtedy odpowiem,
Bo wiele lat minęło wśród burz i zamieci
Jak opuściłem Polskę i błądzę po świecie.

Ale pamiętam wszystko, pamiętam te czasy,
Te lata młodociane, te pola i lasy,
Pamiętam mały strumyk, co płynął w dolinie
I słowika, co wiosną nam śpiewał w olszynie.

Pamiętam nasze pola, a na nich zbóż łany,
I skowronki, i czajki, i polskie bociany;
Pamiętam te jaskółki, co latały chyżo,
I to promienne słońce, gdy wieczór się zbliżał.

Widzę słomianą strzechę a w ogródku kwiatki.
Słyszę głos moich braci, siostry, ojca, matki,
I gdy o tym pomyśle, gdy to wszystko wspomnę.
Zapewniam cię, ja tego nigdy nie zapomnę!

A teraz, gdy minęły me młodzieńcze lata,
Gdy Bóg mnie poprowadził na drugi kraj świata.
Myślą tylko ulatam i we snach wspominam
Cichą wioskę, gdzie stała ma Chata rodzinna.

Bo Choć tutaj to samo słońce jest na niebie,
Ten sam księżyc i gwiazdy śmieją się do ciebie,
To jednak ludzie inni i zwyczaje inne,
I nie takie już drogie jak strony rodzinne.

Lecz jeśli stron rodzinnych nawet nie zobaczę,
Z dala od nich zakończę me życie tułacze,
To wierze, że gdy bieg mój dokonam zwycięsko,
W końcu ujrzę ojczyznę piękniejszą niż ziemską

W tej ojczyźnie nie będzie rozłąki z rodziną,
Tam jest radość i pokój, i łzy już nie płyną,
Bo tam Królem i Panem jest Baranek Boży,
Który nam z łaski swojej niebiosa otworzył.

O, ty nowa ojczyzno, ty blaskiem się mienisz,
Twe bramy z drogocennych dwunastu kamieni,
A twa piękna ulica ze szczerego złota,
W tobie rzeka wód czystych i drzewo żywota.

Ku tobie wiec z tęsknotą kieruję swe oczy,
Ku tobie stale zdążam i we dnie, i w nocy,
Ty celem mej wędrówki, tyś moim marzeniem.
W tobie spocząć jest moim gorącym pragnieniem
                                          Władysław Babis

 

Zbawiciel

Jezu , Zbawicielu tak bardzo mnie szukałeś
Tak bardzo, że życie za mnie oddałeś.
A ja tak brudna i splugawiona
Wbijałam gwoździe w Twoje ramiona.

Okrutne męki za mnie cierpiałeś
Tak bardzo duszę mą zbawić chciałeś.
O Panie Jezu jam twardą gliną
Jednak dla ciebie Bożą dzieciną.

I nawet wtedy gdy za mnie konałeś
Mą brudną duszę, na sercu miałeś.
Jakże ja Ciebie Jezu zraniłam
Całym mym życiem Ciebie zhańbiłam.

Dlatego Zbawco zabierz me ego
I pomóż zaprzeć się siebie samego.
Niechaj me życie będzie dla Ciebie
Żebym spotkała się z Tobą w niebie.

Proszę Cię Panie prowadź drogą swoją
I bądź dla mnie jedyną ostoją.
Niechaj me życie należy do Ciebie
Wtedy , napewno będę z Tobą w niebie.
                                             T. Klonowska

 

Pozawidzenie

Spierzchnięte usta..., zamglony wzrok
Jak długo... już się błąkam?
Nie mam..., nie mam dokąd iść,
Pustynia życia, znów mnie wciąga.
I tylko mami mirażami swymi,
Złudną nadzieję dając wciąż...
Lecz nic niewarte są te wizje,
Bo nieprawdziwe, nieprawdziwe one są.
I oto stoję sam, pośrodku,
Wokoło mnie jest tylko piach,
Oczyma wyobraźni widzę me bielejące kości,
I płonę - to rozpacz, ból czy strach?
Zamykam oczy, cały drżę!
Wtem..., delikatny wiatr mnie musnął,
Spojrzałem..., stał tam ON,
Pokorny, cichy i uśmiechał się.

Wyciągnął do mnie ręce,
I rzekł: Zaufaj mi,
Ja poprowadzę cię,
I znów zapragniesz żyć!

Cóż mam uczynić,
Byś moim przewodnikiem był?
Nic ... nic ... tylko wierz,
A będziesz wiecznie żył.
                                                Radmin

 

  Prawda

Człowiek nie może,
Poznać prawdy,
Bez Chrystusa.

Człowiek nie może,
Żyć prawdą,
Bez bycia w Chrystusie.

Człowiek nie może,
Mówić prawdy,
Bez poznania Chrystusa!
                                            D.Stajniak

 

 Jezus

Jezus Drogą, Prawdą, Życiem,
W nim wszystko mamy,
Więc życie Jemu oddajmy,
I sercem całym zaufajmy.

Nikt nas nie zdoła wyrwać,
Z cudownej Jego dłoni,
On będzie nas prowadził,
Według tylko swojej woli.

Jezus, Chrystus, Zbawiciel.
                                            D.Stajniak

 

Życiodajna rzeka

Jak rzeka brnie przez gęstwinę zarośli
Tak i ja Panie biegnę do ciebie z miłości
Ty we mnie budzisz zbawienne nadzieje
Których schwytam się jak małe dziecię
Bo każda twa obietnica
Jest jak miód- słodka i tkliwa
Ty rodzisz Panie przepiękne owoce
Soczyste i pełne soków pachnące
Ty jesteś jak studnia po brzegi wypełniona wodą
Która nasyca mnie radością wonną
Ty jesteś jak płynna czekolada
Która rozpływa się w mej duszy
i rozbudza wszystkie zakamarki ciała
Boże ty jesteś jak wykwintne wino
Które w mych żyłach pulsuje jak żniwo.
Chce śpiewać tobie pieśń chwalebną
By opiewać twą dzielność szlachetną
Chce wywyższać ciebie ponad niebiosa
By ukazać twą dobroć i miłości żar ognia
Chce się uniżać przed świętością Twoja
Która rozświetla się tysiącami kolorów rażącą
Bo mój Bóg jest jak rozżarzone węgle
Które pochłaniają ma duszę namiętnie
Bez mego Pana jestem nicością
Gdyż on wypełnia ma pustkę ojcowską miłością
                                   Paulina Bulczyńska

 

 

 Wybawienie

Gdzieś tam w dali, na uboczu
Mój Zbawiciel na mnie czeka
Chce być Panem mego życia
Z wybawieniem Swym nie zwleka

Serce moje na co czekasz
Otwórz dzisiaj swe podwoje
On Cię kocha i miłuje
I zabierze brzemię twoje

Będziesz wolna i szczęśliwa
Pełna łaski i pokoju
On twą duszę poprowadzi
Do świętego źródła zdroju.
                                             T. Klonowska

 

Miłość

Miłość Twoja wciąż tak cudownie trwa
Jej blask jest jak słońce w ciągu dnia.
Co dzień daje błogą radość nam
Bo Ty Panie jesteś, tą miłością Sam.


Miłość Twoja głębsza od najgłębszych mórz
Świeci jaśniej od porannych zórz.
W miłości Twojej ta jedyna droga
Któraprowadzi nas w górę do Boga.

Miłość Twoja łamie wszelkie przeszkody
I jednoczy ludzi do cudownej zgody.
Biedny człowiek który jej nie poznał
Który jeszcze miłości Twej nie doznał.


Panie ustawicznie się nie gniewasz
Ty mój Panie dookoła Swą miłość rozlewasz.
Nawet na tych którzy jej jeszcze nie znają
Ale w swym życiu właśnie Ciebie szukają.

Bóg jest miłością i kocha mnie szczerze
Prowadzi mądrością i umacnia w wierze.
Wiem że Twoja miłość mi się nie znudzi
Bo miłość Twa tak bardzo blisko jest ludzi.
                                           T.  Klonowska

 

 

 

 

 

 



Mp3 Player




Czy Polacy są tolerancyjni wobec innych wyznań

Tak

Nie

Nie mam zdania





Copyright Radmin© czerwiec 2006
Główna  Czytelnia  Biblia  Poezja  Zasady wiary  Dekalog  Słownik  Współpraca  Polityka prywatności  Kontakt

Prosimy o przestrzeganie praw autorskich. Przedruki dozwolone wyłącznie po uzyskaniu zgody Ewangelista.pl
Przedstawione materiały są zgodne z zasadami naszej wiary, nie jest to jednak jednoznaczne z pełnym poparciem prywatnych postaw i zasad wiary
poszczególnych autorów oraz prezentowanych przez nich poglądów.

PHP-Fusion PL

4,782,571 unikalnych wizyt od czerwca 2006

Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2017 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.


Treść reklam nie zawsze pokrywa się z poglądami Redakcji.