|
Wielkie żniwo
Historia I
Wystraszone oczy małego chłopca w kącie pokoju,
wyczulone na każdy ruch i gest.
To tato wrócił z baru
- czy znowu będzie bił?
Tak, to ten chłopiec z sarnimi oczami z parteru, Grześ.
Historia II
Zawsze pogodna, dowcipna, życzliwa i uśmiechnięta.
Ciągle gdzieś goni, gdzieś biega.
To samotność wygania ją z domu, przeraża dźwięk ciszy.
Tak, to pani Helenka z naszego piętra.
Czytaj całość...
Czemu?
Czemu roztrwoniłam Twą miłość,
choć była dla mnie wszystkim
- największym skarbem?
Czemu odeszłam w świat,
nie zważając na Twoje łzy?
Czemu pozwoliłeś mi wrócić,
ogrzać się w Twoich ramionach?
Czemu tak po prostu bez słów
przebaczyłeś mi, zapomniałeś
o wszystkim, czym Cię zraniłam?
Czemu - chciałam znów zapytać.
Lecz Ty dotknąłeś moich ust
i rzekłeś: bo cię kocham.
Ewa Furmańska
"...Pozwólcie dzieciom
przychodzić do mnie..."
Duże i małe
dziewczynki i chłopcy
W Twych dłoniach
i w sercu
Tak prosto miłują
bez zawiści i zdrady
Tak bardzo potrzebują
Twego oparcia i rady
Wrażliwe i kruche
jak cenne naczynia
Tak kochasz je wszystkie
czy żółte czy czarne
to nie ma znaczenia
Jak kochają to szczerze
Jak pragną to mocno
Jak oddają to wszystko
Jak płaczą to gorzko
Bóg pragnie dać miłość
i Tobie i mnie
i jemu i jej
Tylko stań się jak dziecko
i pragnij i chciej.
L.Puza
Boży plan
Wielką miłość okazał nam Bóg,
Kiedy zesłał Syna swego na świat,
Aby zmył grzechu naszego brud,
Byśmy wydali woń,jaką ma kwiat.
Niebiosa ogłosiły tę wieść,
Pasterzom, Mędrcom, że królem On jest,
Chrystusem, któremu oddali cześć,
Świtęgo Boga był to cudowny gest.
Moce ciemności przerażone zadrżały,
Przed Synem Człowieczym, którego się bały,
Ustąpić musiał odwieczny wróg,
Ponieważ w człowieku zamieszkał Bóg.
Wykonał On zbawienia Boży plan,
Oddając życie na krzyżu, pełen ran,
Złożony w grobie, nie pozostał tam,
Zmartwychwstał, wracając do niebios bram.
To grzechy moje i twoje sprawiły,
Że,tak bardzo cierpiał Boży Syn,
Jego sińce i rany nas uleczyły,
I wieraąc w Niego, wolni jesteśmy z win.
Wkrótce niebios trąby ogłoszą nam,
Że Król Królów przychodzi sam,
Pan Jezus Chrystus po Kościół swój,
Wtedy wędrówki naszej skończy się znój.
Henryk Kurek
Usłysz głos
Hej człowieku!
kochany człowieku,
biedny człowieku,
oszukany człowieku,
pijany człowieku.
To Ja twój Bóg, wołam cię!
Jestem tutaj, czekam!
Zobacz, tu jestem!
To Ja patrzę na ciebie
i uważam abyś nie umarł
zanim mnie nie poznasz.
To Ja daję ci pieniądze na chleb,
które ty przepijasz.
To Ja krzyczę, że chcę abyś kochał mnie
a nie pieniądze.
To Ja, który chcę abyś mieszkał w mym domu,
a ty wybierasz wieczną tęsknotę.
Usłysz proszę mój głos.
Jestem tutaj,
na wyciągnięcie twojej dłoni
wystarczy ...
wytężyć serce.
L.Puza
Do niej...
Siedzę tak spowity własnymi myślami,
Patrzę na Ciebie zdjęty miłością,
Tamto życie zostało dawno za nami,
Zostaliśmy, Ty i ja, okryci wiecznością.
Gdy rozmyślam o tym co było,
Kiedy wspominam Ciebie i mnie,
To poddaję się tamtym chwilom,
Lecz czy wrócić do tego chcę?
Nie chcę wracać do chwil co minęły,
Nie chcę śpiewać hymnów sprzed lat,
Dość bezdroży co śmiercią wionęły,
Dość sloganów i "obiektywnych prawd".
Pragnę mówić o tym co będzie,
Opowiadać wszystkim o tym, że Ty i ja,
Zostawiliśmy przeszłości naszej ścieżki kręte,
I poszliśmy drogą, którą wskazał nam Pan. Radmin
Oddanie
O Dobry Ojcze!
Twoje ciepłe dłonie
obejmują mnie jak delikatnego motyla
Tak czule i ostrożnie
aby nie strącić pyłku ze skrzydeł
O Dobry Ojcze!
Twoje czujne oczy
obserwują mnie jak maleńkie dziecko
Tak uważnie i dokładnie
abym się o nic nie zranił
O Dobry Ojcze!
Twoje wrażliwe serce
słucha mego serca jak modlitwy
aby jego rytm był zawsze
równy i nigdy nie ustał
O Dobry Ojcze!
Czy ja mały, słaby
mogę coś Tobie dać?..
O proszę weź Dobry Ojcze
ten pyłek wdzięczności
tą ufność dziecięca
to serce gorące miłością
wciąż za małą
Tylko tyle nic więcej...
...Życie
L.Puza
Wyznanie
Jak często w mym życiu
Jest troska i łza.
Jak często upadam
I dotykam dna.
Jak często mój Panie
Ranię serce Twe.
Jak często me myśli
Są brudne i złe.
Za rzadko w mym życiu
Pokuta i żal .
I Ciebie za mało
Me serce jak stal.
Za rzadko się modlę
Każdego dnia.
I Twojej miłości
Spragniona dusza ma.
Więc proszę Cię Jezu
Oczyść serce me.
Bym mogła powiedzieć
Panie kocham Cię.
T. Klonowska
Modlitwa
Daj mi o Panie, tyle rozumu,
Abym nie szukał szczęścia w śród tłumu,
Abym omijał krzyki i wrzawę,
Bym w życiu czynił to, co jest prawe.
A jeśli kiedyś znajdą się ludzie,
Którzy w codziennej pracy i trudzie
Szukać Cię będą w serca pokorze
Za nimi proszę: Oświeć ich Boże!
Bo w naszym świecie tyle jest prądów,
Tyle kierunków, tyle poglądów…
A nam potrzebna jest wąska droga,
Która prowadzi w górę, do Boga.
Więc wzbudzaj, Panie, we mnie pragnienie,
Bym mógł się chwalić Twoim imieniem,
I bym mógł z serca, prosto i szczerze
Złożyć swe życie Tobie w ofierze!
Władysław Babis
Śmierć i Zmartwychwstanie
Tam na wzgórzu na Golgocie Gdzie trzy krzyże
postawiono. Posród łotra i złoczyńcy Zbawcę świata
powieszono.
Wszyscy Zeń się naśmiewali Urągając Mu wokoło. Gwoździe
w dłonie Jego wbito Ostrą cierń zaś w Jego czoło.
Straszne męki
zadawali Jednak On ust nie otworzył. I za cały świat grzeszników Swoje
święte ciało złożył.
Dnia trzeciego zmartwychwstałeś Wolność światu
objawiając. Pusty grób pozostawiłeś Śmierć i piekło
zwyciężając.
Więc swój wzrok kieruj ku górze Gdzie jest Pan i
Odkupiciel. Po prawicy swego Ojca Siedzi Jezus nasz Zbawiciel. T.
Klonowska
To już nie ja
Rozradowany jak nigdy wcześniej, Pędziłem na oślep, byle do
przodu, Krzyczałem, że chcę jeszcze więcej... A ON działał.
Osłabłem, zachrypłem, zwątpiłem, Bo sił nie starcza, bo późno
tak bardzo, Z tesknotą w jutro patrzyłem... A ON działał.
Gdy padłem zwalony cierpieniem, A chandry owoce dojrzały, Gdy
wreszcie krzyknąłem: Nic nie wiem! ON działał.
I zmienił ... więc czas już na rewanż. Radmin
Telefon do nieba
- Halo? - Niebo, słucham? - O, jak dobrze, że jesteś drogi
Panie Boże! Czy wiesz, że w mym życiu znowu coraz gorzej? Krzyż
codzienny przygniata me słabe ramiona, Dlaczego nie pomożesz
; ja już prawie konam... W sakwie nieustannie brakuje pieniędzy. Nie
zostawiaj mnie, proszę, w tak okrutnej nędzy, Przecież zdajesz
sobie sprawę, ile kupić muszę: Telewizor Sony, auto, modny ciuszek... Obdaruj
mnie łaskawie, w końcu tak nie grzeszę, Nie zabijam, nie kradnę,
do kościoła spieszę, Nie cieszę się z nieszczęścia swojego bliźniego I
prawie go tak lubię jak siebie samego... Lecz teraz muszę przerwać
tę rozmowę krótką, Koleżanka przyszła, pa, zadzwonię jutro.
- Halo? - Niebo, słucham? - Przepraszam, że nie zadzwoniłam,
jak obiecałam... Weź to pod uwagę, że naprawdę chciałam, Tyle
tylko, że trudno jest czas znaleźć na świecie Chyba doskonale
o tym w niebie wiecie. Znowu muszę lecieć jestem zaganiana. Pozwól,
że zadzwonię ... o tak jutro z rana.
- Słucham? - Tu Bóg. Wciąż milczysz, nie dzwonisz,
martwię się o Ciebie. Odezwij się w szczęściu, nie tylko w potrzebie. I
ja potrafię tęsknić i szlochać z miłości, Bardzo Cię miłuję,
a Ty się ciągle złościsz. Dlatego też posyłam Tobie Ducha mego, By
Cię wspierał, pocieszał, skłaniał do dobrego, By Cię wyrwał z
niewoli władcy świata. Abyś w każdym człowieku dostrzegała brata. Byś
wspomniała na Ojca, gdy zła, niewyspana Budzisz się i wstajesz
lewą nogą z rana. Byś na cytrze i harfie wielbiła Go w nocy.
Psalmy chwały śpiewała, jak dawniej prorocy. Podczas ziemskiej
wędrówki zawsze, bądź ze mną, Ja Cię przeprowadzę
przez dolinę ciemną. Gdy się potkniesz, upadniesz ; ja podam
Ci rękę, Siłą, mocą obdarzę, zmniejszę Twą udrękę. I wskażę
Tobie drogę, to droga jedyna, Która wiedzie do Nieba poprzez
mego Syna... Rozmyślałaś już kiedyś, czym było zbawienie? Bóg-człowiek
i miłość, człowiek pohańbienie... Gwoździe bezlitosne, tak bardzo
bolało, Ofiara Niewinnego, umęczone ciało. Umęczona dusza
pod Twych win ciężarem. Bóg dla Ciebie cierpiał, czy dasz
temu wiarę? Mówisz masz problemy, brzemię w sercu nosisz. Jestem
wszechmogący, więc czemu nie prosisz?! Jestem wszechwiedzący,
więc czemu nie pytasz, Tylko ludzi rady, jak brzytwy się chwytasz?! Jestem
miłosierny, więc przyjdź z swym mozołem, Ja posadzę z aniołami
Ciebie za mym stołem. Dam Ci mannę i zdrój wieczny i żywota
chleb, Przebaczę i będziesz bielsza niźli śnieg. Czekam więc
na Ciebie, Ojciec Twój i Bóg, Pospiesz się, nie
zwlekaj, przekrocz Niebios próg. Uczyń to już dzisiaj,
nie mów: Jutro rano. Tęsknię, Kocham, Błogosławię... Dobranoc n/n
Kościół
Śpi...jak go obudzić?! Kaznodzieja głaszcze do snu... Czy
macie jeszcze siłę służyć Mu? Niech Bóg pobudzi nasze
serca! Niech zagrzmi w sercach naszych. Niech serce nie będzie
jak twierdza... Poszerzmy to ciasne grono "naszych"!
Nie zatrzymujmy zbawienia tylko dla siebie...! Anita_Puza
Modlitwa
Boże Ojcze, który Jesteś w niebie moje modlitwy zanoszę do Ciebie. Często Cię proszę o przyziemne
sprawy Ty mi błogosławisz , bo Jesteś
łaskawy . Panie Boże, pomóż zawsze wytrwać w
Tobie nie daj mi zginąć na tym ziemskim
globie. Dodaj siły ,mocy w moim wędrowaniu podnieś i wzmocnij w częstym upadaniu. Moje serce Panie nie jest pojąć w
stanie Twoje wielkie i bezcenne miłowanie. Dziękuję Ci Ojcze, dziękuję za
wszystko dzięki że Jesteś zawsze przy mnie blisko. T.
Klonowska
Aureole
Wczoraj wieczorem znienacka spadły nam z głów aureole Siedzieliśmy zwyczajnie święci, nienaganni gdy nagle bęc... spadła pierwsza zatoczyła koło i znikęła pod komody brzuchem Spojrzeliśmy po sobie stratę tę wetując milczeniem wymownym
i wtedy brzdęk!... spadła druga żarty się skończyły głowa bez ozdoby zrobiła się mniejsza oczy zajaśniały inaczej prawdziwiej Niełatwo teraz było wytrzymać spojrzenie strach przemknął pod stołem
Ostatni
święty twardo trzymał fason poprawiał aureolę zmieniał kąt świecenia Wreszcie się odważył i zajaśniał sobą Elżbieta Dudziak nextgeneration.swidnica.pl
Stwórca
Stwórcą wszystkiego jesteś o Boże Stworzyłeś góry, rzeki i morze. Słońce aby nam
jasno świeciło Gwiazdy, księżyc by ciemności nie było.
Pola, łąki i piękną przyrodę Niebieskie niebo i ożywczą wodę. Bory, lasy i cień wielkiego drzewa I gaj zielony,
gdzie ptaszek śpiewa.
Nawet człowiekowi dałeś życia
tchnienie Bo to także jest twoje stworzenie . Wszystko co stworzyłeś było doskonałe Czy to rzeczy duże, czy też rzeczy małe.
Cały świat Panie należy do Ciebie To co na ziemi i to co jest w niebie. Za wszystko składam Ci wielkie dzięki Bo to pochodzi z
Twojej hojnej ręki.
Naucz mnie, Panie cieszyć się z tego I kochać innych jak siebie samego. Twój pokój Boży dokoła rozlewać Pieśń uwielbienia zawsze Ci śpiewać... T.
Klonowska
|
Odnalazłam szczęście w Tobie
Odnalazłam szczęście
w Tobie.
Tyś moje najskrytsze
marzenie spełnione,
odpocznienie dla zmęczonej duszy.
Ty jesteś moje szczęście życiowe
bez względu na sytuacje i zdrowie.
Ty jesteś mój skarb,
co trwa wiecznie.
Ewa Furmańska
Przyszedłeś...
Przyszedłeś nie wiadomo skąd.
Wziąłeś mój ból
otarłeś łzy
powiedziałeś: "Kocham cię,
pomogę ci żyć".
Dałeś mi Siebie.
Szukałam Twej miłości,
ale to Ty sam mnie znalazłeś.
Ewa Furmańska
Epitafium dla Jerzego Kaczorowskiego
Styczniowy dzień 2000 roku
Obolały, niedomyty,
zmarznięty Kurczowo czepiam
się mroku Podpieram promykiem
nadziei, Że barman, wczoraj
zawzięty Dziś nie cofnie mych
kroków I nie wypędzi znów do mrocznej
sieni, Ale swą księgę wieczystą
odświeży I kufel cieczą złocistą
odmierzy. I wzrok mój
rozbłyśnie I ręce się trząść
przestaną Pierś się życiem
zachłyśnie Uśmierzy noc
nieprzespaną. Lecz póki co, ból
niepojęty Ogarnął me członki, a bar
zamknięty. Dreptam w miejscu krok po kroku
Czytaj całość...
Jesteś...
Ty jesteś jak ogień
dla tych, którzy Cię nie znają.
Ty jesteś jak woda
dla tych, którzy pragną.
Ty jesteś jak skała
dla tych, którzy Ci ufają.
Ty jesteś wszystkim we wszystkim
dla tych, którzy Cię kochają.
Boże, naucz mnie jak być
płomieniem miłości
i światłem dla ginących,
aby słuchając słyszeli,
aby patrząc widzieli
Ciebie we mnie
i zaczęli żyć...
na nowo w Tobie
L.Puza
Czy wiesz czym jest grzech?
Grzech jest gwoździem wbijanym w dłoń,
Cierniem raniącym czoło
Batem smagającym po plecach
Włócznią w boku
Goryczą w ustach
Ostatnim krzykiem samotności:
"...Boże, Boże czemuś mnie opuścił..."
To ja stałam i krzyczałam: Ukrzyżuj
To ty plułeś i bluźniłeś Jemu
Ja, ty i grzech
On udźwignął go i wydał ostatnie tchnienie
Po to by zwyciężyć i powstać
by grzech nigdy więcej nie panował nad nikim.
L.Puza
Ukojenie
(dla Agnieszki)
Gdy smutek przychodzi
Gdy serce rozdarte
Gdy pragniesz tak bardzo
Gdy łzy same płyną
Gdy myśli wciąż biegną
Gdy nie ma powrotu
Gdy słowa zbyt bolą
Gdy nic ani nikt...
Gdy pusto wokoło
Zawołaj po cichu
w sercu do Niego
On uspokoi serce
ukoi duszę
zetrze łzy
przytuli
pomoże
uratuje
On: Jezus
L.Puza
Uśmiech Boga
Wokół mnie tylu ludzi,
śpieszą się, gnają, pędzą.
Mają szare twarze,
młode, stare, ładne, brzydkie.
Gonią wiatr, ułudę,
mają puste oczy, bez życia.
Stoję, uśmiecham się do nich,
chcę im przekazać Twój uśmiech Boże.
Dziwią się, że można tak stać.
Na chwilę gdzieś budzi się w nich nadzieja, ale...
Wracają do gonitwy za wiatrem - bo bezpiecznie,
bo to już znają.
A ja stoję i uśmiecham się
do Ciebie Boże.
Ja nie gonię już życia,
ja życie dostałam w prezencie
od Ciebie Jezu na zawsze.
Nie muszę się śpieszyć,
wieczność jest długa.
Człowieku!!
Zatrzymaj się!! Zobacz uśmiech Boga!!
Przyjmij prezent od Niego!
Jezus to życie,
nie musisz już nic robić,
Zatrzymaj się
...proszę.
L.Puza
Droga do zbawienia
Pełna radości , jak nigdy dotąd Bo miłość Twoja mnie opromienia. Pragnę podążać tą wąską drogą Która prowadzi wprost do zbawienia.
Jezu - Tyś drogą, prawdą i życiem Chcesz aby każdy to poznać mógł. By Ci zaufał, oddał swe życie Przyszedł do świętych , przebitych
nóg.
Bądź przy mnie zawsze o drogi Panie W chwilach doświadczeń i ciężkich
prób. Prowadź mą duszę prosto do nieba Przez całe życie, aż po sam grób.
Kiedy już wytrwam przy Tobie Jezu W niebie nagroda będzie mi dana. Wieniec żywota i biała szata Tam też zobaczę mojego Pana.
T. Klonowska
Pustynia
Panie – w mym życiu znowu pustynia
A jeszcze wczoraj była tu wyżyna.
Wysychają zródła i strumienie dokoła
Tylko moja bezsilność jeszcze Ciebie woła.
Ześlij obfity deszcz łask dla mej duszy
Bym nie cierpiała , okropnych katuszy.
Bez Twojej łaski i mocy o Panie
Me życie jest w beznadziejnym stanie.
Spraw by zakwitły znów gaje zielone
By moje życie było napełnione.
Tym czym powinno – życiodajną wodą
Dla mego serca prawdziwą osłodą.
I nawet kiedy będę w potrzebie
Mogę zawołać mój Jezu do Ciebie.
Ty ześlesz strumień na zbolałą duszę
Tylko przy zródle ja pozostać muszę.
Jezu tyś zródłem niewyczerpanym
Dla mnie od Boga za darmo danym.
Pokrzep i wzmocnij me siły o Panie
Niech twoja , nie moja wola się stanie.
T. Klonowska
Ojczyzna
Pytasz mnie, czy nie tęsknię za krajem rodzinnym,
Gdzie wśród swoich przeżyłem błogi wiek dziecinny,
Wiek, co po tylu latach mile się wspomina,
Bo tam był ojciec, matka i cała rodzina.
Tam dla mnie znana była każda polna droga,
Tam matka mnie uczyła modlić się do Boga;
A dziś na te wspomnienia w oku łza się świeci,
I do tych czasów pamięć niby orzeł leci.
Pytasz mnie, czy pamiętam tę polską przyrodę,
To lazurowe niebo i błękitną wodę,
Te niezliczone gwiazdy, co niebo nam złocą,
I uśmiechnięty księżyc, co świecił nam nocą.
Poczekaj małą chwile, niech się zastanowię,
Wrócę do lat dziecinnych, a wtedy odpowiem,
Bo wiele lat minęło wśród burz i zamieci
Jak opuściłem Polskę i błądzę po świecie.
Ale pamiętam wszystko, pamiętam te czasy,
Te lata młodociane, te pola i lasy,
Pamiętam mały strumyk, co płynął w dolinie
I słowika, co wiosną nam śpiewał w olszynie.
Pamiętam nasze pola, a na nich zbóż łany,
I skowronki, i czajki, i polskie bociany;
Pamiętam te jaskółki, co latały chyżo,
I to promienne słońce, gdy wieczór się zbliżał.
Widzę słomianą strzechę a w ogródku kwiatki.
Słyszę głos moich braci, siostry, ojca, matki,
I gdy o tym pomyśle, gdy to wszystko wspomnę.
Zapewniam cię, ja tego nigdy nie zapomnę!
A teraz, gdy minęły me młodzieńcze lata,
Gdy Bóg mnie poprowadził na drugi kraj świata.
Myślą tylko ulatam i we snach wspominam
Cichą wioskę, gdzie stała ma Chata rodzinna.
Bo Choć tutaj to samo słońce jest na niebie,
Ten sam księżyc i gwiazdy śmieją się do ciebie,
To jednak ludzie inni i zwyczaje inne,
I nie takie już drogie jak strony rodzinne.
Lecz jeśli stron rodzinnych nawet nie zobaczę,
Z dala od nich zakończę me życie tułacze,
To wierze, że gdy bieg mój dokonam zwycięsko,
W końcu ujrzę ojczyznę piękniejszą niż ziemską
W tej ojczyźnie nie będzie rozłąki z rodziną,
Tam jest radość i pokój, i łzy już nie płyną,
Bo tam Królem i Panem jest Baranek Boży,
Który nam z łaski swojej niebiosa otworzył.
O, ty nowa ojczyzno, ty blaskiem się mienisz,
Twe bramy z drogocennych dwunastu kamieni,
A twa piękna ulica ze szczerego złota,
W tobie rzeka wód czystych i drzewo żywota.
Ku tobie wiec z tęsknotą kieruję swe oczy,
Ku tobie stale zdążam i we dnie, i w nocy,
Ty celem mej wędrówki, tyś moim marzeniem.
W tobie spocząć jest moim gorącym pragnieniem
Władysław Babis
Zbawiciel
Jezu , Zbawicielu tak bardzo mnie szukałeś Tak bardzo, że życie za mnie
oddałeś. A ja tak brudna i splugawiona Wbijałam gwoździe w Twoje
ramiona.
Okrutne męki za mnie cierpiałeś Tak bardzo duszę mą zbawić
chciałeś. O Panie Jezu jam twardą gliną Jednak dla ciebie Bożą
dzieciną.
I nawet wtedy gdy za mnie konałeś Mą brudną duszę, na sercu
miałeś. Jakże ja Ciebie Jezu zraniłam Całym mym życiem Ciebie
zhańbiłam.
Dlatego Zbawco zabierz me ego I pomóż zaprzeć się siebie
samego. Niechaj me życie będzie dla Ciebie Żebym spotkała się z Tobą w
niebie.
Proszę Cię Panie prowadź drogą swoją I bądź dla mnie jedyną
ostoją. Niechaj me życie należy do Ciebie Wtedy , napewno będę z Tobą w
niebie. T.
Klonowska
Pozawidzenie
Spierzchnięte usta..., zamglony wzrok Jak długo... już się
błąkam? Nie mam..., nie mam dokąd iść, Pustynia życia, znów
mnie wciąga. I tylko mami mirażami swymi, Złudną nadzieję
dając wciąż... Lecz nic niewarte są te wizje, Bo nieprawdziwe,
nieprawdziwe one są. I oto stoję sam, pośrodku, Wokoło mnie
jest tylko piach, Oczyma wyobraźni widzę me bielejące kości, I
płonę - to rozpacz, ból czy strach? Zamykam oczy, cały
drżę! Wtem..., delikatny wiatr mnie musnął, Spojrzałem...,
stał tam ON, Pokorny, cichy i uśmiechał się.
Wyciągnął do mnie ręce, I rzekł: Zaufaj mi, Ja poprowadzę
cię, I znów zapragniesz żyć!
Cóż mam uczynić, Byś moim przewodnikiem był? Nic
... nic ... tylko wierz, A będziesz wiecznie żył. Radmin
Prawda
Człowiek nie może, Poznać prawdy, Bez Chrystusa.
Człowiek nie może, Żyć prawdą, Bez bycia w Chrystusie.
Człowiek nie może, Mówić prawdy, Bez poznania Chrystusa! D.Stajniak
Jezus
Jezus Drogą, Prawdą, Życiem, W nim wszystko mamy, Więc życie
Jemu oddajmy, I sercem całym zaufajmy.
Nikt nas nie zdoła wyrwać, Z cudownej Jego dłoni, On będzie
nas prowadził, Według tylko swojej woli.
Jezus, Chrystus, Zbawiciel. D.Stajniak
Życiodajna rzeka
Jak rzeka brnie przez gęstwinę zarośli Tak i ja Panie biegnę
do ciebie z miłości Ty we mnie budzisz zbawienne nadzieje Których
schwytam się jak małe dziecię Bo każda twa obietnica Jest
jak miód- słodka i tkliwa Ty rodzisz Panie przepiękne
owoce Soczyste i pełne soków pachnące Ty jesteś jak
studnia po brzegi wypełniona wodą Która nasyca mnie radością
wonną Ty jesteś jak płynna czekolada Która rozpływa
się w mej duszy i rozbudza wszystkie zakamarki ciała Boże
ty jesteś jak wykwintne wino Które w mych żyłach pulsuje
jak żniwo. Chce śpiewać tobie pieśń chwalebną By opiewać twą
dzielność szlachetną Chce wywyższać ciebie ponad niebiosa By
ukazać twą dobroć i miłości żar ognia Chce się uniżać przed świętością
Twoja Która rozświetla się tysiącami kolorów rażącą Bo
mój Bóg jest jak rozżarzone węgle Które
pochłaniają ma duszę namiętnie Bez mego Pana jestem nicością Gdyż
on wypełnia ma pustkę ojcowską miłością Paulina
Bulczyńska
Wybawienie
Gdzieś tam w dali, na uboczu Mój Zbawiciel na mnie
czeka Chce być Panem mego życia Z wybawieniem Swym nie zwleka
Serce moje na co czekasz Otwórz dzisiaj swe podwoje On
Cię kocha i miłuje I zabierze brzemię twoje
Będziesz wolna i szczęśliwa Pełna łaski i pokoju On
twą duszę poprowadzi Do świętego źródła zdroju. T.
Klonowska
Miłość
Miłość Twoja
wciąż tak cudownie trwa
Jej blask jest
jak słońce w ciągu dnia.
Co dzień
daje błogą radość nam
Bo Ty Panie
jesteś, tą miłością Sam.
Miłość Twoja
głębsza od najgłębszych mórz
Świeci
jaśniej od porannych zórz.
W miłości Twojej
ta jedyna droga
Któraprowadzi nas w górę do Boga.
Miłość Twoja łamie wszelkie przeszkody
I jednoczy
ludzi do cudownej zgody.
Biedny
człowiek który jej nie poznał
Który jeszcze miłości Twej nie doznał.
Panie
ustawicznie się nie gniewasz
Ty mój Panie
dookoła Swą miłość rozlewasz.
Nawet na
tych którzy jej jeszcze nie znają
Ale w swym
życiu właśnie Ciebie szukają.
Bóg jest
miłością i kocha mnie szczerze
Prowadzi
mądrością i umacnia w wierze.
Wiem że Twoja
miłość mi się nie znudzi
Bo miłość
Twa tak bardzo blisko jest ludzi.
T.
Klonowska
|