Nie dla bezstresowego chrześcijaństwa
Dodane przez Redakcja dnia 10 sierpień 2007 15:44:40
 Kościół, jeśli ma pozostać sobą nie może popadać wraz ze światem w moralną degrngoladę, ale musi nieustannie głosić prawdę, nawet najtrudniejszą - podkreślił w przemówieniu do członków zielonoświątkowych Zborów Bożych (Assemblies of God) ich dotychczasowy zwierzchnik Thomas E. Trask. Duchowny ten zaapelował do swoich współwyznawców, by nie wpuszczali do swoich zborów "bezstresowego chrześcijaństwa".

- Wiele Kościołów w obecnej Ameryce oferuje ludziom nową religię, która obiecuje brak piekła czy niebo dla wszystkich, odrzucając tym samym świętość - mówił Trask w kazaniu wygłoszonym na 52 Radzie Generalnej Zborów Bożych w Indianapolis. - Niech ten styl myślenia nigdy nie wejdzie do naszego wyznania - apelował duchowny i dodawał, że chrześcijanie nie są sprzedawcami środków do zmywania grzechów, które mają pomóc grzesznikom czuć się komfortowo. Obowiązkiem chrześcijan jest głoszenie Ewangelii, która jako jedyna jest drogą do zbawienia i moralnego życia, i to nawet w świecie, który zmierza ku moralnej katastrofie.
Jego zdaniem zgubne dla chrześcijaństwa, ale i dla życia społecznego jest uznanie ewangelii za nieprzydatną w rozwiązywaniu konkretnych kwestii społecznych, takich jak dopuszczalność aborcji czy rozwodów, niereagowanie na problem homoseksualizmu. Ostatnim wreszcie powodem rozpadu tradycyjnych więzi społecznych jest przyjęcie przez liczne wyznania chrześcijańskie teologii zbawienia wszystkich. - Ta teologia czyni wszystkich szczęśliwymi, ale też prowadzi ich do utraty wieczności - podkreślał duchowny, apelując do swoich współwyznawców, by nigdy nie popadli oni w ten styl myślenia. (za EAI)