Religia wrogiem wiary
Dodane przez Redakcja dnia 25 luty 2015 01:15:15

Z sondażu CBOS-u wynika, że w ciągu ostatnich dziesięciu lat liczba ateistów wzrosła z 6 do 15 procent – i to mimo wprowadzenia w szkołach lekcji religii. Kościół rzymskokatolicki jest zaniepokojony, ale nie jest zaskoczony. Pociesza się, ponieważ jego zdaniem, rośnie liczba tzw. głęboko wierzących. Badania jednak tego absolutnie nie potwierdzają. 


Coraz więcej, szczególnie młodych ludzi, wyraźnie sprzeciwia się postawie i działaniom kościoła katolickiego. Na przestrzeni ostatnich kilku lat, od roku 2005, ubyło ponad 9 procent Polaków deklarujacych się jako osoby religijne. Dwukrotnie zwiększyła się też liczba respondentów deklarujących się jako ateiści. 


Treść rozszerzona

Z sondażu CBOS-u wynika, że w ciągu ostatnich dziesięciu lat liczba ateistów wzrosła z 6 do 15 procent – i to mimo wprowadzenia w szkołach lekcji religii. Kościół rzymskokatolicki jest zaniepokojony, ale nie jest zaskoczony. Pociesza się, ponieważ jego zdaniem, rośnie liczba tzw. głęboko wierzących. Badania jednak tego absolutnie nie potwierdzają. 


Coraz więcej, szczególnie młodych ludzi, wyraźnie sprzeciwia się postawie i działaniom kościoła katolickiego. Na przestrzeni ostatnich kilku lat, od roku 2005, ubyło ponad 9 procent Polaków deklarujacych się jako osoby religijne. Dwukrotnie zwiększyła się też liczba respondentów deklarujących się jako ateiści.

 

Tendencje te utrzymują się w naszym kraju od wielu lat, co potwierdza w imieniu Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego ks. Wojciech Sadłoń. Wśród duchownych panuje jednak przekonanie, że odsetek odchodzących z kościoła to osoby o tzw. płytkiej religijności, natomiast prawdziwa religijność ich zdaniem wzrasta. Jednak badania również tutaj są nieubłagane. Liczba osób, które deklarowały się jako religijne także ciągle maleje, w analogicznym okresie, z 12 do 8 procent.


Duchowni KRzK zatracili zdolność porozumiewania się z wiernymi, nierzadko prezentują postawę roszczeniową, zbyt często uwikłani są w politykę, sprawy gospodarczo-finansowe, a także działania wątpliwe, czy nawet naganne moralnie - to często powtarzane zarzuty wobec księży. Ma to swoje odzwierciedlenie w rzeczywistości. Polacy generalnie nie zaprzeczają istnieniu Boga, jednak coraz mniej zaangażowani są w praktyki religijne, np. chodzenie do kościoła. W ciągu 10 lat liczba ta zmalała z 58 procent do 50-ciu, a równocześnie przybyło tych, którzy nie praktykują wcale. Zjawisko to, jak wskazują badania nasiliło się po śmierci papieża Jana Pawła II, co świadczy o niedojrzałości duchowej i emocjonalnym podejściu Polaków do religii oraz koncentrowaniu się jednak bardziej na człowieku niż samym Bogu. Ze smutkiem należy więc skonstatować, że kościół rzymskokatolicki ma niemałe zasługi w zaniechęcaniu społeczeństwa do wiary i Boga, co jest kuriozalne w odniesieniu do instytucji, która nazywa siebie kościołem chrześcijańskim.