Uwolniono protestanckiego pastora
Dodane przez Redakcja dnia 22 lipiec 2012 13:09:00

Po 560 dniach spędzonych w różnych więzieniach w Iranie władze tego kraju nakazały zwolnienie pastora protestanckiego Noorollaha Qabitizade’a i 10 innych muzułmanów, nawróconych na chrześcijaństwo.
Zatrzymano ich w Boże Narodzenie 2010 podczas podziemnego nabożeństwa świątecznego w mieście Dezful w prowincji Chuzestan w południowo-zachodnim Iranie. Ich sprawa nabrała dużego rozgłosu w związku z rozpoczętą w tymże roku przez Teheran kampanią blokowania nawróceń na chrześcijaństwo. W wyniku tych działań dokonano wówczas ponad 60 aresztowań.

48-letni Noorollah Qabitizade opuścił 17 lipca więzienie Karoon w Ahwazie – stolicy Chuzestanu, na polecenie władz tej prowincji. W ciągu 19 miesięcy, spędzonych za kratkami, pastor był przetrzymywany w różnych więzieniach. Aby nakłonić go do zaparcia się chrześcijaństwa, strażnicy wielokrotnie torturowali go i wtrącali do karcerów i cel-izolatek.

Na razie nie są znane powody zwolnienia jego i pozostałych chrześcijan. Według miejscowych źródeł decyzja w tej sprawie jest owocem kampanii międzynarodowej w obronie Jusefa Nadarchaniego – innego pastora, skazanego za apostazję (zaparcie się wiary) na karę śmierci w 2009.

Zatrzymano go 13 października tegoż roku w mieście Raszt w północnym Iranie, gdy próbował zarejestrować oficjalnie Kościół Iranu. Początkowo zarzucano mu tylko krytykę monopolu władzy islamistów, szybko jednak zmieniono te zarzuty na zaparcie się wiary, uprawianie prozelityzmu i próby nawracania muzułmanów na chrześcijaństwo. Od ponad dwóch lat nieustannie grozi mu kara śmierci, mimo wspomnianej międzynarodowej kampanii w jego obronie, prowadzonej na całym świecie. (za onet.pl)