Ma Boga za trenera
Dodane przez Redakcja dnia 21 lipiec 2012 23:08:54

Amerykański biegacz, który ma szansę zdobyć złoty medal podczas tegorocznych Igrzysk Olimpijskich w Londynie twierdzi, że jedynym jego trenerem jest Bóg. - Byłem biegaczem, któremu zdarzało się być chrześcijaninem. Musiałem stać się chrześcijaninem, któremu zdarzyło się być biegaczem - powiedział sportowiec.

29-letni Ryan Hall wymienił Boga jako swojego trenera podczas standardowego testu na narkotyki. Pytany o nazwisko prawdziwej osoby stwierdził, że "On jest prawdziwy". Poprzedni trener Terrence Mahon, opuścił Halla po tym, jak zdiagnozowano u niego w 2010 r. niedoczynność tarczycy.

- Kiedy dowiedziałem się, że stracił we mnie wiarę, to wydarzenie stało się dla mnie jakby punktem zwrotnym - powiedział Hall w wywiadzie dla New York Times. - Mój trener musi we mnie wierzyć. To chyba zresztą najważniejsza rzecz dla każdego sportowca.

Dziś Hall podkreśla, że Bóg jest jego jedynym trenerem, a inspiracji szuka w Biblii.

- Biblia nie powie Ci, jak być dobrym biegaczem, podobnie jak nie znajdziecie tam wskazówek jak zbudować komputer. Nie sądzę, żeby Ryan patrzył na Biblię, jak na jakąś magiczną formułę. Istnieją pewne rzeczy, które Bóg mu podpowiada, a on wykorzystuje to podczas swojego treningu – tłumaczy żona sportowca, Sarah Gall.

Wydaje się, że taka taktyka działa na jego korzyść. Według USA Today, Hall stał się jednym z najszybszych biegaczy na świecie. (za onet.pl)