Zabili go, bo ewangelizował
Dodane przez Redakcja dnia 20 marzec 2012 01:35:19

Powiązane z Al-Kaidą ugrupowanie Zwolennicy Szariatu przyznało się do zastrzelenia w niedzielę Amerykanina, nauczyciela języka angielskiego, w mieście Taizz na południu Jemenu - podała agencja AFP. Amerykanin został śmiertelnie postrzelony w swoim samochodzie, przed budynkiem szkoły języków obcych - podał gubernator prowincji Taizz Hamud al-Sufi.

 

"Mudżahedini zabili dziś rano jednego z amerykańskich misjonarzy w odpowiedzi na prowadzoną przez Zachód kampanię ewangelizowania muzułmanów" - podano w komunikacie Zwolenników Szariatu, przesłanym AFP w smsie i potwierdzonym u źródła bliskiego tej grupie.

 

Zwolennicy Szariatu są bardzo aktywni w południowym i południowo-zachodnim Jemenie, gdzie kontrolują m.in. Zindżibar i kilka innych miast w niestabilnych prowincjach Abjan i Szabwa. Bojownicy Al-Kaidy zdołali poszerzyć zakres kontroli nad południem Jemenu w czasie miesięcy kryzysu politycznego i niepokojów w kraju, wskutek których po 33 latach rządów zmuszony został do ustąpienia prezydent Ali Abd Allah Salah.

 

Dyrektor CIA David Petraeus w zeszłym roku nazwał Al-Kaidę na Półwyspie Arabskim "najbardziej niebezpiecznym regionalnym ogniwem globalnego dżihadu". (za wiara.pl)