Iran zgładzi pastora
Dodane przez Redakcja dnia 25 luty 2012 10:54:36

Irański sąd nakazał wykonanie wyroku śmierci na młodym pastorze 34-letnim Josefie Nadarchanim. Na nic protesty opinii międzynarodowej.

W Iranie wyroki śmierci wykonuje się bez uprzedzenia rodziny i adwokata skazanego. Praktycznie może się to wydarzyć w każdej chwili.

– Pozwolono mu porozmawiać z żoną. Powiedział jej, aby nasz Kościół pozostał wierny Chrystusowi. Modlimy się za niego, ale nadzieja jest niewielka – powiedział dziennikarzom inny irański pastor Firuz Chandżani i dodaje, że, według niego decyzja o straceniu Nadarchaniego to skutek jego odmowy wyrzeczenia się chrześcijaństwa. W więzieniu odwiedzili go reprezentanci rządu i próbowali namówić go do przejścia na islam. Bezskutecznie.

Sprawa Nadarchaniego ma początek w 2009 r. Gdy dowiedział się, że irańskie władze kazały nauczycielom, aby wszyscy uczniowie czytali wersety Koranu, poszedł do szkoły, w której uczyli się jego dwaj synowie i zaprotestował, powołując się na wolność wyznania, gwarantowaną przez konstytucję. Skutek? Został aresztowany przez irańską bezpiekę. Został oskarżony o „odwrócenie się plecami do islamu" i „akt apostazji". Oskarżyciele zignorowali stwierdzenie, że pastor przeszedł na chrześcijaństwo jako bardzo młody człowiek i nigdy nie był praktykującym muzułmaninem. ważniejsze było dla nich to, że pochodził z islamskiej rodziny. To istotne, bo ci, którzy urodzili się jako chrześcijanie, są traktowani przez Iran w miarę poprawnie, ale nawróceni z islamu są brutalnie prześladowani.

Wobec protestów, jakie w sprawie pastora wystosowały m.in. USA, Wielka Brytania i Niemcy, Teheran ogłosił, że Nadarchani zostanie stracony nie za to, że zmienił wiarę, ale za gwałt, wymuszenia oraz syjonizm. Jego adwokat przeczy temu. – Broniłem go tylko w sprawie o apostazję. I to podczas wielu rozpraw. Żadne inne zarzuty się nie pojawiły i właśnie za to został skazany na śmierć – powiedział Mohammad Ali Dachah.

Najprawdopodobniej Nadarchani padł też ofiarą polityki międzynarodowej. – Zabijając Nadarchaniego, Iran będzie próbował pokazać, że nie boi się Zachodu oraz że wprowadzanie przeciwko niemu sankcji może się odbić na więźniach sumienia – powiedział „Rzeczpospolitej" Aidan Clay z organizacji International Christian Concern (ICC). (za wiara.pl)