Pseudokibice - oni również potrzebują Pana
Dodane przez Misiek_NS dnia 03 styczeń 2007 17:50:19

Jestem z miasta Nowy Sącz na południu Polski. W Kościele Zielonoświątkowym byłem od zawsze, lecz chodziłem do miejscowego zboru, ponieważ moja matka była (i nadal jest) wierząca. Nie szedłem w kierunku Boga. Gdzieś w wieku 10 lat wybrałem się z chłopakami z osiedla na mecz miejscowego klubu piłkarskiego. Spodobało mi się, nie widowisko sportowe, lecz "zadyma" jaką rozpętali pseudokibice. Zacząłem iść w tym kierunku i w wieku 13 lat byłem już jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci wśród nowosądeckich chuliganów. W tym czasie ciągle chodziłem na nabożeństwa do zboru. Pewnego dnia Bóg postawił mnie w sytuacji, w której musiałem wybrać w jakim idę kierunku. Wybrałem Boga. Dziś, mam 14 lat i jestem 8 miesięcy po podjęciu dobrej decyzji, nie jestem jeszcze doświadczonym chrześcijaninem, mimo to Bóg wykorzystuje mój zapał i moje kontakty. Teraz przyprowadzam do Jezusa chłopaków z osiedla, ze szkoły oraz chuliganów stadionowych (ci ostatni zwykle są starsi ode mnie o kilka lat, tak więc jest to przykład na to, że wiek nie ma znaczenia) i chwała Bogu za to, bo wszystko co czynimy powinno być dla chwały Pana.

Pozdrawiam,
Misiek