My mamy Ojca w niebie.
Dodane przez Redakcja dnia 25 maj 2006 20:34:22
Autor: Kazimierz Zieliński

"Nikogo też na ziemi nie nazywajcie ojcem swoim; albowiem jeden jest Ojciec wasz, Ten w niebie." Mat. 23:9

Powyższy werset jest wypowiedzą Pana Jezusa do swoich uczniów. Tłem tej rozmowy były głoszone nauki uczonych w Piśmie jak i ich wątpliwe praktykowanie ich w swoim życiu (warto przeczytać cały rozdział). Ta grupa społeczna zabiegała o poważanie wśród ludu i łechtał ich każdy gest ze strony innych, podkreślający ich wybranie. Pan Bóg w obliczu takiego kultu schodził na drugi plan, religia stawała się ważniejsza od Jego przykazań. Modyfikowano je do woli, by Prawo Boże stawało się bardziej "życiowe" i tym samym gwarantowało oczekiwany poklask. Pozwolenie na nazywanie się przez innych ojcem, nadawało szczególny szacunek tak tytułowanej osobie.

Zachęcam Cię czytelniku do konfrontacji swojego spojrzenia na Ojcostwo duchowe w kontekście Nowego Testamentu. Nie ważne jest do jakiej społeczności uczęszczasz, to nie interesuje Boga, lecz to co zrobiłeś z ofiarą którą złożył Jego Syn za Ciebie.

Nie wiem, czy Ewangelia jest dla Ciebie Dobrą Nowiną, czy następną niepewnością, a może tylko jakimś mglistym terminem, przed którym chylisz godnie czoło - bo inni tak robią...

Bóg Ojciec w swej miłości posłał Syna Swego, by Cię uratował przed zasłużonym gniewem, na który jest skazany każdy, kto pójdzie inną drogą niż tą którą On wskazał (Jan 3;16-18), nie ma innej (Jan 14;6).

"Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny." Jan. 3:16

Ocalenie możliwe jest dzięki prostemu, płynącemu z serca wyznaniu swoich grzechów. Powiedz o nich Jezusowi w osobistej modlitwie i poproś o oczyszczenie Krwią, która lała się na krzyżu - Ona nadal ma moc Cię z nich oczyścić (1Jan 2;1-2).

Pan Jezus chętnie zamieszka w tak czystym miejscu, jeśli Go oczywiście zaprosisz do swojego serca ogłaszając Go Królem i Panem swojego życia.

Opisany akt nazywa się nowonarodzeniem z Ducha (Jan 3;3), wtedy staniesz się dzieckiem Bożym - chrześcijaninem (Jan 1;12), zyskasz siłę, która pomoże Ci sprostać Bożym oczekiwaniom.

Bycie dzieckiem Bożym połączone jest z radością, pokojem i bezpieczeństwem, ten stan gwarantuje żywa relacja już w końcu z żywym Bogiem.

Aby ona zawsze była żywa, trzeba pamiętać o osobistej modlitwie, czytaniu Nowego Testamentu, by odkrywać Boże wskazówki, obietnice, jak i uczęszczanie do społeczności, gdzie jest głoszone jedynie Biblijna nauka - wszelkie modyfikacje czynią ją mdłą i bezużyteczną treścią - martwą religią.

Przedostatni akapit, może wskazywać na to, że po nawróceniu się do Jezusa wszystko staje się takie proste. Nie - będziesz stawać przed podobnymi problemami jak dotychczas, lecz każdej sytuacji, możesz liczyć na Jego pomoc. Wręcz odczujesz, jak Cię niesie na rękach, przeprowadzi służąc radą i mimo czasem dramatycznych okoliczności, zaopatrzy Cię w pokój "... który przewyższa wszelki rozum" (Fil 4;6-7),. Będziesz miał siniaki, ale z radością je wspomnisz i Mu podziękujesz, że był przy Tobie.

Testuję to od 20 lat i zapewniam Cię, gdyby nie taka relacja nie czytał byś tych słów...

Wszystko to co napisałem zawdzięczam Ojcu do Którego jest dostęp tylko przez Jezusa Chrystusa: "Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek Chrystus Jezus," 1 Tym. 2:5

Mam nadzieję, że dostrzegłeś w tekście czym jest wychowywanie przez "ojczyma". Jestem ojcem i bardzo kocham swoją córeczkę, interesuje mnie jej każda radość i smutek. Żaden człowiek, nie jest w stanie Ci współczuć, opatrzyć, wskazać właściwą drogę, jak tylko Prawdziwy Niebiański, który wie jak zakończy się każda twoja minuta - a człowiek....?

Nic innego mi nie pozostaje, jak tylko życzyć Ci żywego Jezusa, przez Którego możesz mieć dostęp do Ojca, Który żyje i pragnie być z Tobą w każdej sytuacji - wie ile jest włosów na Twojej głowie (Mat 10;30)

Dedykuję Ci treść Psalmu 84 - do zobaczenia w domu żyjącego Ojca.
 k.:

przedruk z: Ewangelia.com