Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj
Dodane przez Redakcja dnia 21 lipiec 2007 20:35:05

 

Autor: Eugeniusz Gradek

Chleb jest artykułem spożywczym powszedniego użytku. Jego obecność lub nieobecność na stole, świadczy o zamożności albo biedzie w domu.

W Europie, gdzie zjawisko głodu prawie nie występuje, ludzie zwykli nie doceniać obfitości chleba. Dlatego warto zapoznać się z danymi światowymi na ten temat, z których wynika, że około sto milionów dzieci codziennie kładzie się spać o głodzie. Dotyczy to głównie krajów Azji, Afryki i Ameryki Południowej.

Ta statystyka odsłania straszną prawdę o dysproporcjach panujących na świecie, gdzie pojęcie bogactwa wydaje się być rzeczą względną. Bowiem dla dziecka z krajów rozwiniętych bogactwem będzie samochód albo rower, natomiast dla jego rówieśnika z krajów Trzeciego Świata odpowiednikiem będzie garść ryżu, albo koszula.

Dlaczego tak się dzieje? Myślę, że odpowiedź na to pytanie jest złożona i wymaga spojrzenia przynajmniej w dwóch płaszczyznach: duchowej i materialnej. Zajmijmy się najpierw płaszczyzną duchową.

Jedno z imion jakie Bóg objawił swemu ludowi, to Jahwe Jireh - Bóg, który zaopatruje. Niestety większość ludzi na ziemi nie wie o tym. Codziennie smagani są przez diabła i myślą, że w ich przypadku głód jest stanem normalnym. Ale Bóg nie chce, aby tak było i na dowód tego, przed wiekami, z nędznego ludu niewolników uczynił potężny naród o nazwie Izrael. Przez czterdzieści lat wędrówki po pustyni zaopatrywał ich w mannę (2Moj 16,35), przekonując tym samym o swej wierności. Czytamy o tym w Psalmie 105,40: "Prosili, a On zesłał przepiórki i chlebem niebieskim ich nasycił".

W tym fragmencie Słowa Bożego manna została nazwana chlebem niebieskim. Z Nowego Testamentu wiemy, że chlebem z nieba jest Jezus Chrystus (J 6,4).

Powołując się na Torę, Syn Boży w Ew. Mateusza 4,4 powiada: "A On odpowiadając, rzekł: Nie samym chlebem żyje człowiek, ale każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych."

W tej wypowiedzi Chrystus zwraca uwagę na to, że człowiek nie tylko potrzebuje zaspokojenia głodu fizycznego, ale ma również głębsze potrzeby duchowe, które może zrealizować jedynie w Bogu.

W dzisiejszym skomercjalizowanym świecie poprzez obfitość dóbr materialnych i łatwość dostępu do nich ludzie zatracili trzeźwość spojrzenia. Lecz Bóg poprzez słowa proroka Amosa 8,11 ostrzega: "Oto idą dni - mówi Wszechmogący Pan - że ześlę głód na ziemię, nie głód chleba ani pragnienie wody, lecz słuchania słów Pana".

W cywilizacji którą stworzył, człowiek czuje się coraz bardziej wyobcowany. Na ulicach dużych miast odczuwa się chłód zobojętnienia na potrzeby innych. Bezdomni, żebracy, chorzy na AIDS, stali się powszednim widokiem wielkich aglomeracji miejskich. Często temu wszystkiemu towarzyszy frustracja, rozpacz i łzy. Dlaczego tak jest? Sądzę, że ludzie ci głodni są słuchania Słowa Bożego, które oferuje zaspokojenie potrzeb duchowych i fizycznych. W Ew. Mateusza 6,33 Jezus mówi: "Ale szukajcie najpierw Królestwa Bożego i jego sprawiedliwości, a wszystko inne będzie wam dodane".

Jeżeli człowiek znajdzie Boga, to wszystko w jego życiu zaczyna wyglądać inaczej. Wtedy myślenie ludzkie doznaje przemiany, pojawia się sens życia. A sprawiedliwość oparta na Bożych przykazaniach staje się wykładnią postępowania. Czujesz się lepiej. Twoje serce wypełnia powoli delikatna i ciepła miłość. Zaczynasz ufać Bogu, wiesz, że jest dobry i chce twojego dobra.

W proroctwie Malachiasza 3,10 czytamy: "Przynieście całą dziesięcinę do spichlerza, aby był zapas w moim domu, i w ten sposób wystawcie mnie na próbę! - mówi Pan Zastępów - czy wam nie otworzę okien niebieskich i nie wyleję na was błogosławieństwa ponad miarę".

Odkąd daję dziesięcinę na sprawy Pańskie, to nigdy nie zdarzyło się, abym musiał pożyczać na chleb. Wielu ludzi popełnia błąd polegający na tym, że zanim posieją ziarno chcą zbierać plony. Inaczej mówiąc, nie chcą oni podjąć ryzyka oddania części swoich dochodów Bogu, aby On mógł sprawować kontrolę nad pozostałą częścią ich finansów.

To zadziwiające, że Jezus w swoim nauczaniu więcej mówił o pieniądzach, niż o zbawieniu. 1/6 jego wypowiedzi dotyczy finansów, a 1/3 przypowieści jest o posiadaniu, lub pieniądzach. Nasz Pan wiedział, że portfel jest bliski sercu człowieka!

Podczas pewnego chrztu, gdy katechumen wchodził do baptysterium, wyjął portfel z kieszeni i położył go obok. Wtedy chrzciciel powiedział do niego: - Bracie zabierz ze sobą portfel, bo wszystko w twoim życiu musi umrzeć dla Chrystusa, nawet pieniądze.

Doskonale rozumiemy swoje prawa do własności, natomiast mamy problemy z posłuszeństwem Bogu w dziedzinie dawania. Tę kwestię porusza apostoł Paweł w 2 Liście do Koryntian 9,6-10: "A powiadam: Kto sieje skąpo, skąpo też żąć będzie, a kto sieje obficie, obficie też żąć będzie. Każdy, tak jak sobie postanowił w sercu, nie z żalem albo z przymusu; gdyż ochotnego dawcę Bóg miłuje. A władny jest Bóg udzielić wam obficie wszelkiej łaski, abyście, mając zawsze wszystkiego pod dostatkiem, mogli hojnie łożyć na wszelką dobrą sprawę, jak napisano: szczodrze rozdaje, udziela ubogim, sprawiedliwość jego trwa na wieki. A ten, który daje ziarno siewcy i chleb na pokarm, da i pomnoży zasiew wasz, i przysporzy owoców sprawiedliwości waszej".

Z powyższego tekstu wiemy, że Bóg kocha dających i pomnaża ich dobytek, aby mogli obficie obdarowywać innych. Niestety wielu ludzi nie ma na tyle zaufania do Pana, aby zacząć to praktykować. Wolą w tej sprawie spolegać na sobie tłumacząc się, że daliby, ale nie mają z czego. W takiej sytuacji jedynie przez dawanie można złamać ducha ubóstwa.

Przytoczę świadectwo jednego z misjonarzy pracujących w RPA. Był on pastorem w biednym murzyńskim zborze. Tam otrzymał proroctwo mówiące, że mają rozpocząć budowę kaplicy. Ludzie ci zgromadzili z wielkim trudem pieniądze na zakup działki, której cena gwałtownie spadła ze względu na wojnę toczącą się w kraju. Dzisiaj stoi na tym miejscu wybudowany kościół, którego wartość kilkadziesiąt razy przewyższa cenę zakupu.

Zrealizowanie tego przedsięwzięcia z punktu widzenia ludzkiej ekonomii było mało realne. Lecz Bóg w tym przypadku okazał się być Bogiem rzeczy niemożliwych. Jest to jeden z powodów, dla których powinniśmy oddawać chwałę i uwielbienie Bogu, który zaopatruje. Jego troska w tej dziedzinie nie tylko skupia się na wierzących, ale pragnie On również, abyśmy realizowali Jego wolę przez hojne datki na wszelką dobrą sprawę.

Czasami jest to jedyny ze sposobów niesienia posłania ewangelicznego innym. Franklin Graham buduje domy w Libanie dla muzułmanów, którzy wcześniej doznali wielu krzywd od chrześcijan. Często spotyka się z pytaniem: "dlaczego to robisz?" Wtedy dopiero ma okazję opowiedzieć im dobrą nowinę o Jezusie Chrystusie.

Na chrześcijanach spoczywa obowiązek modlenia się o zaspokojenie potrzeb duchowych i fizycznych wszystkich ludzi na ziemi. Każdego dnia dziękuj Bogu za chleb powszedni, w który tak szczodrze zaopatrywany jest twój dom i proś o jego obfitość w dniach następnych.