Wiadomości
Rada Kościoła Ewangelickiego w Niemczech (EKD) zadecydowała o przeprowadzeniu przeglądu "Biblii Lutra" (Lutherbibel). Powołano komisję, składającą się z egzegetów, specjalistów z teologii praktycznej, liturgiki oraz germanistów. Zakończenie projektu zbiegnie się z obchodami 500-lecia Reformacji (Dekada Lutra) w 2017 roku.
Przegląd ma służyć ulepszeniu języka w niektórych fragmentach oraz uwzględnieniu dokonań biblistyki ostatnich dziesięcioleci. Przegląd nie dokona jednak rewolucji, gdyż brzmienie języka dotychczasowego tekstu z 1984 roku ma być zachowane.
Pojęciem Biblia Lutra określa się tłumaczenie Pisma Świętego dokonane przez ks. dr. Marcina Lutra i jego współpracowników w latach 1521-1545. We wrzesniu 1522 roku Luter przetłumaczył Nowy Testament, a w 1534 roku opublikowano tłumaczenie całego Pisma Świętego, które obowiązywało praktycznie do XIX wieku. (za EAI)
Liczba chrześcijan w Chinach wzrosła do 23 mln. Jest wśród nich 5,7 mln katolików – podały oficjalne media.
Dane te obejmują jedynie wyznawców Chrystusa należących do wspólnot kościelnych, kontrolowanych przez komunistyczne władze, pomijają natomiast ponad 50 mln chrześcijan z „Kościoła podziemnego”, wyznających swoją wiarę potajemnie – wyjaśnia agencja AFP.
Według anglojęzycznego dziennika „China Daily”, powołującego się na informacje Chińskiej Akademii Nauk Społecznych, chrześcijanie żyją głównie na najlepiej gospodarczo rozwiniętych obszarach kraju – na wschodnim wybrzeżu i wzdłuż rzeki Jangcy.
– Statystyki wyraźnie pokazują, że minione 30 lat reform i otwarcia były okresem szybkiego rozwoju zarówno dla chińskiego społeczeństwa, jak i dla chińskiego Kościoła – wyjaśnia Fu Xianwei, kierujący Patriotycznym Stowarzyszeniem Trzech Autonomii (protestanckim odpowiednikiem Patriotycznego Stowarzyszenia Katolików Chińskich).
„China Daily” przyznaje, że do grup chrześcijańskich przyłączyli się ludzi młodzi, intelektualiści i pracownicy różnych sektorów gospodarki. Zmieniło to demografię tych grup, w których np. 70 proc. stanowią obecnie kobiety. Liczba oficjalnych miejsc kultu chrześcijańskiego wynosi – według tych samych danych – 55 tys. (za wiara.pl)
Dzięki interwencji Krajowej Rady Chrześcijan została uwolniona w Delhi szesnastoletnia dziewczyna, jedna z ofiar pogromów chrześcijan w indyjskim stanie Orisa.
Została ona porwana przez handlarzy żywym towarem wraz z kilkoma koleżankami. Szesnastolatka została sprzedana i była więziona w prywatnym domu w okolicach Delhi, gdzie pracowała jako służąca. Dziewczęta były bite i dręczone. Chciano przymusić je do uprawiania prostytucji.
Los wielu innych dziewcząt z Kandhamalu, które znalazły się w podobnej sytuacji, jest nieznany. Przed dwoma laty w czasie prześladowań w Orisie zginęło niemal sto osób, a kilkadziesiąt tysięcy chrześcijan straciło domy.
Sytuacja wciąż daleka jest od normalności. Jak informuje John Dayal, członek Narodowej Rady ds. Mniejszości, w Kandhamalu pół miliona ludzi pozostaje bez pracy, dzieci nie mają szkół i dochodzi do handlu kobietami. (za ccm.pl)
Jedna z ateistycznych organizacji w USA rozmieściła 20 billboardów z wezwaniem, by Amerykanie „spali w niedziele”. - Jest bardzo wiele przyczyn, by odrzucać religię. Większość z nich ma charakter intelektualny. Ale proszę sobie wyobrazić, ile można wygrać na zaprzestaniu chodzenia do kościoła. Oprócz tego, że dochód takiej osoby zwiększy się o 10%, ponieważ przestanie ona przynosić dziesięcinę, będzie mogła także spać w niedziele! A społeczeństwo potrzebuje teraz zdrowego snu – uważa Dan Barker, współzałożyciel organizacji Freedom From Religion Foundation (Fundacja Wolność od Religii).
Organizacja rozmieściła billboardy z hasłami: „Wyobraź sobie, że nie ma religii”, „Bóg i rząd – to niebezpieczny koktajl” i: „My też wierzymy w logikę”.
„Chcemy, by nasze billboardy wywoływały polemikę. By były przyciągające i odzwierciedlały myśli, jak szkło witrażu. Naszym celem jest wywołanie wewnętrznego konfliktu u ludzi. To będzie coś, jeśli zobaczymy przesłanie: „Wyobraź sobie, że nie ma religii” albo „Śpij w niedziele” w kościele” - brzmi oświadczenie Anne Lory Gaylor – współzałożycielki organizacji.
Fundacja Freedom from Religion Foundation została utworzona w 1978 r. Liczy ona 15 tys. członków w Stanach Zjednoczonych. Nazywają oni siebie wolnomyślicielami. Są wśród nich ateiści, agnostycy i sceptycy.
Liderzy organizacji twierdzą, że osoby niewierzące stanowią największą i najszybciej rosnącą część populacji USA. Według rezultatów badania opinii publicznej, przeprowadzonego w 2008 r., liczba niewierzących Amerykanów wzrosła z 8,2% w 1990 r. do 15% obecnie. (za chn24.pl)
Horda 800 fanatycznych wyznawców islamu w Indonezji zaatakowała chrześcijan z ewangelickiego Kościoła Toba-Batak w pobliżu stolicy kraju, Dżakarty– poinformował serwis AsiaNews. Zgromadzeni na nabożeństwie chrześcijanie zostali pobici, w tym szczególnie kobiety. Policja nie interweniowała, mimo iż jej obowiązkiem była ochrona modlących się.
Bandyci wywodzą się z radykalnego ugrupowania Front Obrony Islamu oraz z Forum Społeczności Islamskiej. Pod naciskiem tych organizacji kościół dwa razy zamykano, a wielokrotnie dochodziło do aktów agresji.
Zaatakowany zbór w Bekasi należy do luterańskiego „Huria Kristen Batak Protestan”, największego Kościoła protestanckiego we wschodniej Azji, liczącego ponad 4 miliony wiernych. Kościół ten został założony przez niemieckiego misjonarza luterańskiego ks. Ludwiga Ingwera Nommensena. Od 1952 Kościół ten jest członkiem Światowej Federacji Luterańskiej. Erygowana przed 20 latami parafia liczy ok. 1,5 tysiąca członków. (za EAI)
Chrześcijańskie małżeństwo z Blackburn w hrabstwie Lancashire (Wielka Brytania) dostało odmowę w odpowiedzi na wniosek o adopcję z powodu swoich chrześcijańskich przekonań na temat małżeństwa i zdania, że najlepszym środowiskiem dla wychowywania dziecka jest rodzina złożona z matki i ojca.
W związku z takim stanowiskiem państwa Yallopów ich wniosek został przez Radę odrzucony. John i Colette byli tym bardzo zasmuceni i skontaktowali się z Chrześcijańskim Ośrodkiem Prawnym (CLC), który obecnie wspiera ich w tej sprawie.
Andrea Minichello Williams, dyrektorka CLC powiedziała: „Będziemy wspierać Johna i Colette Yallopów na drodze prawnej. To ważne, byśmy jako chrześcijanie mogli publicznie prezentować swoją wiarę i nie być eliminowani z tego rodzaju działalności społecznej z powodu opresyjnego równościowego prawodawstwa. Dzięki chrześcijańskim przekonaniom dotyczącym małżeństwa i rodziny powstają wspaniałe, tętniące życiem społeczności. Musimy mieć śmiałość, by o tym mówić i prezentować naszą wiarę”. (za chn24.pl)
- Nie potępiam obrońców krzyża, raczej im współczuję. Ta historia to kompromitacja katolików - ocenił ks. Adam Boniecki redaktor "Tygodnika Powszechnego" w wywiadzie dla "Polska - The Times", pytany o konflikt wokół krzyża przed Pałacem Prezydenckim.
Ks. Boniecki przyznał, że należy do zwolenników przeniesienia krzyża. Jego zdaniem, godnym miejscem byłaby kaplica w Pałacu Prezydenckim. - Pałac nie jest miejscem na krzyż, ale nie jestem zwolennikiem rozwiązań siłowych - deklaruje ks. Boniecki. Według niego, w obecnej sytuacji niezbędna jest debata o miejscu i roli Kościoła w życiu społecznym i publicznym.
Pytany, czy odczuwa zgorszenie patrząc na happeningi pod Pałacem ks. Boniecki powiedział, że jest mu przykro, gdyż symbol religijny jest używany w innych kontekstach.
-To już nie jest walka o krzyż, ale walka krzyżem przeciw krzyżowi. Powstało absurdalne napięcie, które nie wiadomo czemu ma służyć - stwierdził ks. Adam Boniecki. (za wp.pl)
Apelujemy o przeniesienie krzyża do kościoła św. Anny - tak brzmi oficjalne stanowisko Konferencji Episkopatu Polski, wygłoszone dzisiaj na konferencji prasowej z udziałem abp. metropolity warszawskiego Kazimierza Nycza i sekretarza generalnego Episkopatu bp. Stanisława Budzika. Tymczasem obrońcy krzyża mają niestety, wbrew stanowisku swoich kościelnych zwierzchników, odmienne zdanie.







