Biblia nadal musi być tłumaczona

 Tłumaczenia Biblii na macierzyste języki posuwa się naprzód, ale końca tej pracy jeszcze nie widać. Według Zjednoczonych Towarzystw Biblijnych liczba języków, w których jest dostępna chociaż jedna księga biblijna, w końcu 2006 roku wynosiła 2.426. Ogólną liczbę wszystkich języków szacuje się na ok. 6500. Prawie 95 procent ludności ma już dostęp do Biblii, ale pozostałe 5 procent to 300 milionów ludzi. W ubiegłym roku zakończono przekład tekstu biblijnego na 23 nowe języki (w ostatnich dziesięciu latach dokonano przekładu na 260 nowych języków). W 2006 roku dokonano przekładu na 3 nowe języki całej Biblii oraz na 31 nowych języków Nowy Testament, w tym w pięciu językach po raz pierwszy. Części Pisma Świętego w ub. r. przetłumaczono na 34 nowe języki, w których nie ma jeszcze Nowego Testamentu lub całej Biblii. Niektóre grupy językowe, które otrzymały własne tłumaczenie Biblii, są dosyć duże. I tak aż do ubiegłego roku prawie milion ludzi posługujących się w Kongo językiem munukutuba czytało Biblię tylko po francusku czy w języku kikongo. W Papui Nowej Gwinei ludzie szli pieszo prawie 50 km, aby po raz pierwszy otrzymać Nowy Testament w swoim rodzimym języku kobon, którym posługuje się prawie 10.000 ludzi. Jest to dosyć liczna grupa językowa, ale w tym wyspiarskim kraju jego mieszkańcy posługują się ponad 800 językami. Zjednoczone Towarzystwa Biblijne pracują nad ponad 500 projektami tłumaczeniowymi, wydając rocznie na ten cel prawie 11 milionów dolarów. (idea)
dnia 23.05.2007 02:12 · Drukuj

Protestanci w Gwatemali

 Protestantyzm dotarł do Gwatemali w połowie XIX wieku. W 1976 r. protestanci stanowili zaledwie 2% ludności, zazwyczaj ubogiej. W tymże roku Gwatemala została dotknięta silnym trzęsieniem ziemi. Kościoły z USA posłały misje z pomocą humanitarną i już wkrótce zadomowiły się w tym kraju na dobre.

Z amerykańskich Kościołów narodziły się nowe, już pod przywództwem pastorów gwatemalskich, wykształconych w szkołach biblijnych w USA. Niektóre z nich postanowiły zainwestować w środki masowego przekazu.

Takim przykładem może być pastor Cash Luna z jego liczącym około 16 tys. wiernych zborem „Dom Boży” (Casa de Dios), który jest największym protestanckim zborem Gwatemali. Ten niezależny zielonoświątkowy zbór posiada aktualnie 25 stacji radiowych w całym kraju.


Aktualnie ewangelikalni protestanci w tym kraju stanowią 30-40% społeczeństwa, najwięcej ze wszystkich krajów Ameryki Łacińskiej (na drugim miejscu jest Chile z okolo 25%). (za EAI)

dnia 20.05.2007 00:57 · Drukuj

Wielbiący muzyką ...

 Zapraszamy wszystkich chrześcijańskich wykonawców do współpracy z naszą stacją. Ewangelista.pl gra dobrą, polską muzykę chrześcijańską.

Jeśli nagrałeś pieśń chwalącą Boga, jeżeli modlisz się i wychwalasz Jezusa Chrystusa muzyką, odezwij się do nas. Bez względu na to czy jesteś, jako wykonawca, znany ludziom, czy też nie (wystarczy że jesteś znany Panu), czy jesteś młody, czy stary, czy masz jeden utwór czy kilka płyt w dorobku, możesz podzielić się, tym co masz w sercu, z naszymi słuchaczami.

My nie promujemy nikogo, my grając Waszą muzykę, wspólnie wielbimy Pana Jezusa Chrystusa. Przyłączcie się do nas.

Piszcie na adres poczta@ewangelista.pl

Zapraszamy.
dnia 14.05.2007 15:41 Drukuj

Głoszenie Chrystusa przez kopanie studni

 Chrześcijańska misja lotnicza Mission Aviation Fellowship rozpoczęła pracę w Mali jako organizacja pozarządowa w roku 1985. Rząd Mali wymagał wtedy, by wszystkie organizacje pozarządowe kopały studnie. Susan Weatherstone, misjonarka MAF w Mali, wspomina: „W MAF nie robiliśmy tego nigdy przedtem. Pierwsze kilka studni powstało niemal według metody prób i błędów”.
Obecnie MAF przygotowała miejscowych chrześcijan do tej pracy. Właśnie oddali do użytku pierwszą studnie w tym sezonie. „Studnia znajduje się w wiosce, w której nie ma żadnych chrześcijan. Kilka grup próbowało kopać tutaj studnię wcześniej, ale żadnej się to nie udało z powodu skały”. Weatherstone wyjaśnia, że potrzeba było dwa razy więcej czasu i konieczne było użycie dynamitu, żeby skończyć studnię. „Pan wiedział, że ta wioska potrzebuje dodatkowego czasu na wysłuchanie ewangelii”.
Weatherstone zaświadcza, że Bóg działał w niesamowity sposób. „Przez cały czas kopania sześciu ludzi zostało chrześcijanami. Na zakończenie przygotowali specjalny program ewangelizacyjny z projekcją filmu „Jezus”. Kolejnych czterdziestu ludzi wyraziło chęć pójścia za Jezusem”.
Nie był to koniec Bożego działania w tej wiosce, dodaje Weatherstone. „W okolicy jest kilku pastorów. Ustalili oni harmonogram odwiedzania tej wioski i pracy z nawróconymi ludźmi. Gdy w jedną z niedziel przyjechał pastor i głosił ewangelię – następnych siedemnastu oddało swoje życie Jezusowi”. Wódz wioski przekazał za darmo ziemię, na której ma powstać budynek dla kościoła. Módlmy się, aby ci nowi wierzący wzrastali w wierze i dzielili się Chrystusem z innymi. (za Okno1040.org)

dnia 20.04.2007 23:26 · Drukuj

Kto z nas wierzy w piekło?

 Prawie połowa mieszkańców Włocławka nie wierzy w piekło, za to w Lublinie - zaledwie kilka procent. W regionie łódzkim ognia piekielnego obawia się ponad 63% - informuje "Dziennik Łódzki".
Jaka jest religijność Polaków? Co ją kształtuje? Czy zależy od miejsca, w którym mieszkamy? Na ankiety zawierające 70 pytań odpowiedziało ponad 10 tys. osób.
Z odpowiedzi wynika, że jedna trzecia wiernych z diecezji łódzkiej, włocławskiej i warszawskiej nie wierzy w nagrodę lub karę w życiu wiecznym, a w diecezjach tarnowskiej, sandomierskiej i łomżyńskiej zaledwie kilka procent.
Ponad połowa wszystkich badanych nie widzi nic złego w stosowaniu środków antykoncepcyjnych i współżyciu seksualnym przed ślubem, jedna czwarta akceptuje rozwody, jednak wyniki są zróżnicowane w poszczególnych diecezjach. Na przykład seks przedmałżeński i stosowanie środków antykoncepcyjnych dopuszcza blisko połowa ankietowanych z diecezji warszawskiej, łódzkiej i włocławskiej, a w tarnowskiej niespełna 10%.
Badania potwierdzają opinię, że najbardziej religijni są mieszkańcy Polski południowo-wschodniej (diecezji tarnowskiej, łomżyńskiej i sandomierskiej). Najgorzej z religijnością jest w Polsce centralnej (diecezjach warszawskiej i łódzkiej). (za wp.pl)

Polska potrzebuje przebudzenia! Potrzebujemy zmiany myślenia, wyzbycia się stereotypów i przejścia od religijności do wiary. Jak wskazują powyższe badania, cały nasz kraj, to wielkie pole misyjne, które polecamy wszystkim ewangelistom.

dnia 19.02.2007 00:50 · Drukuj

300 mln wierzących w Chinach

 W Chinach jest 300 mln wierzących, co stanowi 23% ludności - wynika z pierwszego wielkiego badania w skali ogólnokrajowej, opublikowanego przez prasę rządową. Jest to liczba 3-krotnie wyższa od oficjalnych szacunków.
200 mln wierzących stanowią buddyści lub taoiści, zaś pozostali to wyznawcy tzw. religii "zagranicznych", czyli przede wszystkim protestanci, katolicy i muzułmanie - pisze dziennik "China Daily".

Według badania opracowanego przez uniwersytet w Szanghaju, bardzo wzrosła liczba protestantów - z 16 mln w 2005 r. do 40 mln obecnie. Prasa nie podaje liczby katolików (według Watykanu jest ich około 12 mln) ani muzułmanów (według najnowszych danych oficjalnych - ok. 26 mln). Badanie wykazało też, że w odróżnieniu od lat 90., kiedy większość wierzących stanowili dorośli, obecnie dominują wśród nich ludzie młodzi.

24,1% osób ankietowanych w ramach badania uznało, że religia "pokazuje prawdziwą drogę w życiu". (za wp.pl)

dnia 10.02.2007 14:57 · Drukuj

Europa podzielona w kwestiach religijnych

 Europejczycy są niemal równo podzieleni w sprawie miejsca religii w społeczeństwie. 46 proc. Europejczyków uważa, że religia zajmuje zbyt ważne miejsce w społeczeństwie. 48 proc. respondentów się z tym zdaniem nie zgadza – wynika z ostatnich badań Eurobarometr przeprowadzonych przez TNS Opinion & Social na zlecenie Komisji Europejskiej.

Religia ma zbyt duże znaczenie zdaniem aż 63 proc. Włochów. Najbardziej zadowoleni z roli religii są Bułgarzy, Estończycy i Finowie.

Analiza społeczno-demograficzna pokazuje stosunkowo niewielkie różnice ze względu na wiek, wykształcenie i poglądy polityczne.
Podziały występują natomiast na poziomie poszczególnych państw członkowskich i wskazują na duże zróżnicowanie poglądów w tej sprawie. O tym, że religia odgrywa zbyt ważna rolę w naszym społeczeństwie przekonanych jest od 20 proc. mieszkańców Estonii do 81 proc. Cypryjczyków. (za Gery.pl)


dnia 09.02.2007 00:46 · Drukuj

Ateiści niemile widziani

 Niewierzący w Ameryce nie ma szans na stanowisko prezydenta czy senatora. Większość Amerykanów nie chciałaby też, aby poślubił ich dziecko - informuje "Rzeczpospolita".

W dzisiejszej Ameryce zaledwie trzy procent pytanych przyznaje, że nie wierzy w Boga. Żadna inna grupa społeczna nie jest traktowana z tak wielką podejrzliwością.

- Amerykanie mają zdecydowanie większe zaufanie nawet do muzułmanów, nowo przybyłych imigrantów czy homoseksualistów - mówi cytowany przez "Rz" Douglas Hartmann, profesor socjologii na Uniwersytecie Minnesoty i jeden z autorów raportu o ateistach w Stanach Zjednoczonych.

Świecka Koalicja dla Ameryki, propagująca neutralność religijną państwa, próbowała znaleźć choć jednego kongresmena, który by się przyznał, że nie wierzy w Boga. Nie udało się.
Autorzy raportu Uniwersytetu Minnesoty podkreślają, że w przeciwieństwie do Europy amerykańskiego społeczeństwa nie łączą silne więzi etniczne, państwowe czy historyczne. Pozostaje więc wiara w Boga.

dnia 07.02.2007 22:20 · Drukuj

Australia

 "Jezus kocha Osamę"
Umieszczane przed niektórymi kościołami i zborami w Australii hasła "Jezus kocha Osamę", odnoszące się do przywódcy Al-Kaidy Osamy bin Ladena, wywołały w czwartek krytykę australijskiego premiera i niektórych, miejscowych hierarchów kościelnych.

Tablicę z takim właśnie napisem wystawił przed głównym wejściem do świątyni m.in. znajdujący się w centrum Sydney Centralny Zbór Baptystów. Pod nim mniejszymi literami napisano "Jezus powiedział: miłuj wroga swego i módl się za swych prześladowców".
Jak podały australijskie media, kilka innych Kościołów, w tym anglikańskich, również umieściło podobne napisy. Zdjęcia haseł opublikowała prasa.

Reagując na to premier John Howard powiedział: "Rozumiem chrześcijańską argumentację baptystów. Jednak mam nadzieję, że oni zrozumieją, iż wielu Australijczyków, w tym wielu australijskich katolików, modliłoby się w inny sposób".
- Jest w tym prawda, lecz musimy też powiedzieć, że Jezus nie pochwala Osamy. Jeśli byłbym krewnym ofiary działalności Osamy, mógłbym to uznać za afront - powiedział anglikański arcybiskup Peter Jensen. (za: Gazeta.pl)

dnia 01.02.2007 23:21 · Drukuj


Mp3 Player




Czy Polacy są tolerancyjni wobec innych wyznań

Tak

Nie

Nie mam zdania





Copyright Radmin© czerwiec 2006
Główna  Czytelnia  Biblia  Poezja  Zasady wiary  Dekalog  Słownik  Współpraca  Polityka prywatności  Kontakt

Prosimy o przestrzeganie praw autorskich. Przedruki dozwolone wyłącznie po uzyskaniu zgody Ewangelista.pl
Przedstawione materiały są zgodne z zasadami naszej wiary, nie jest to jednak jednoznaczne z pełnym poparciem prywatnych postaw i zasad wiary
poszczególnych autorów oraz prezentowanych przez nich poglądów.

PHP-Fusion PL

4,785,982 unikalnych wizyt od czerwca 2006

Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2017 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.


Treść reklam nie zawsze pokrywa się z poglądami Redakcji.