Płaczemy nad Phalaselo

Odsłon: 105 - Autor: Redakcja - 20-06-2010
 
Szczepan wraca któregoś razu z Mamelodi - odbiera mnie zawsze z biura w drodze powrotnej - i widzę, że jest skołowany. Rozmawiamy i wkrótce rozumiem dlaczego.

Phalaselo już drugi raz powiedział misjonarzom, że w czasie zajęć zginęły mu pieniądze - niewielka kwota, 20 randów (8 zł). Po pierwszym razie dali mu pieniądze, którą rzekomo stracił, ale dostał też instrukcję - jeśli przynosisz na zajęcia cokolwiek cennego, oddaj nam na przechowanie, to na pewno nic nie zginie. Za drugim razem pod koniec zajęć Phalaselo znów zgłosił, że stracił 20 randów, domagając się rekompensaty. Phalaselo ewidentnie znalazł źródło, z którego może mieć trochę gotówki. Dzieciaki zaczynają nam wchodzić na głowę - zdenerwował się łagodny z natury dyrektor ośrodka. Musimy je kochać, ale mądrze. Trzeba wyciągnąć konsekwencje.

Była więc rozmowa z Phalaselo, dostał karę - następnego dnia nie może przyjechać do Meetse. Musimy też porozmawiać z jego rodziną - zdecydował dyrektor. - Potrzebujemy zaangażowania jego opiekunów. Mimo najlepszych intencji, pomysł okazał się tragiczny. Phalaselo jest wychowywany przez dalekiego wujka i nikt nie spodziewał się, że mężczyzna zareaguje w tak gwałtowny sposób. Jeszcze w obecności misjonarzy zwyzywał chłopca, nazywając go psem, niegodnym by żyć. Dyrektor próbował go uspokoić, ale w mężczyźnie uwolniły się przerażające pokłady agresji. Jesteśmy praktycznie pewni, że chłopak został tego dnia skatowany przez wujka. Tymczasem dyrektorowi nie chodziło przecież o wymierzenie kary.

Następnego dnia Phalaselo przyszedł do misyjnego busa, z nadzieją że jednak będzie mógł przyjechać. -Dzisiaj nie możesz jechać, Phalaselo. Weźmiemy cię dopiero następnym razem - zdecydował dyrektor. Chłopiec nie chciał odejść. Dyrektor postanowił być konsekwentny i odjechał bez Phalaselo.

Wszyscy w Meetse byli tego dnia jak struci. Żona dyrektora płakała. On sam był bardzo przygnębiony. Sprawiedliwość czy łaska? W chwili dylematu chyba trzeba wybierać zawsze to drugie? Nie da się już nic zmienić. Boże, jak bardzo trzeba nam twojej mądrości. Jak bardzo potrzebujemy Twojego przebaczenia! Phalaselo zobaczymy dopiero po 5-cio tygodniowych wakacjach szkolnych. Pewnie to, co spotkało go w domu nie było w żaden sposób wyjątkowe, pewnie to jego codzienność, "normalna" reakcja jego opiekuna w chwilach, gdy chłopiec sprawia kłopoty.

Siedzimy oboje w samochodzie, czekamy aż zmienią się światła. Łzy płyną nam po policzkach.

Komentarze

Brak komentarzy. Może czas dodać swój?

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
© 2007 - 2009 by Marwelln

Słowo na wrzesień

Mp3 Player

Przyjaciele

Flash not found

Ankieta

Czy głosząc Ewangelię mówisz o konieczności upamiętania się, odwrócenia od grzechu?

Tak

Nie

Nie zawsze

Cytat...

"A Jezus znowu przemówił do nich tymi słowy: Ja jestem światłością świata; kto idzie za mną, nie będzie chodził w ciemności, ale będzie miał światłość żywota." - EWANGELIA JANA 8:12

Język/Language






Copyright Radmin© czerwiec 2006
Główna  Czytelnia  Biblia  Poezja  Zasady wiary  Dekalog  Słownik  Współpraca  Polityka prywatności  Kontakt

Prosimy o przestrzeganie praw autorskich. Przedruki dozwolone wyłącznie po uzyskaniu zgody Ewangelista.pl
Przedstawione materiały są zgodne z zasadami naszej wiary, nie jest to jednak jednoznaczne z pełnym poparciem prywatnych postaw i zasad wiary
poszczególnych autorów oraz prezentowanych przez nich poglądów.

PHP-Fusion PL

1,441,872 Unikalnych wizyt od czerwca 2006

Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2010 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.


Treść reklam nie zawsze pokrywa się z poglądami redakcji.