Panie z ulicy

Odsłon: 113 - Autor: Redakcja - 20-06-2010
 
1.bp.blogspot.com/_ypibjTcWftw/TBN8hFbPOOI/AAAAAAAADT4/iY4-P7BHsz4/s400/DSC_0157.JPG 2.bp.blogspot.com/_ypibjTcWftw/TBN8lQqnV_I/AAAAAAAADUA/rQvuVNxqcmc/s400/DSC_0174.JPG 2.bp.blogspot.com/_ypibjTcWftw/TBN8oVbbW5I/AAAAAAAADUI/KsDmJ0zQFpg/s400/DSC_9219.JPG 1.bp.blogspot.com/_ypibjTcWftw/TBN8q9vgJUI/AAAAAAAADUQ/HW5TrquZZzc/s400/DSC_9212.JPG

Niedawno uciekliśmy w piątek z biur i spędziliśmy dzień dość nietypowo. Odwiedziliśmy Coffe House - chrześcijańską jadłodajnię i ośrodek dla bezdomnych w śródmieściu Pretorii. Mogliśmy poobserwować z bliska życie w jednej z bardziej niebezpiecznych miejskich dżungli na świecie, porozmawiać z narkomanami i alkoholikami.
Najcenniejszy był wieczór, spędzony z "Paniami z ulicy". Przygowaliśmy dla nich karteczki z biblijnymi wersetami i drobne prezenciki - kolczyki, czekoladki i numer telefonu do osoby, która może im pomóc wydostać się z biznesu. Szczepan był "ochroniarzem" - czuwał nad bezpieczeństwem i modlił się, gdy Weronika i dwie inne dziewczyny rozmawiały z Paniami. Po zmroku krajobraz śródmieścia przypominał scenę z gangsterskiego filmu: wyjące syreny i patrole policyjne, grupki mężczyzn przy klatkach schodowych i ulicznych straganach z papierosami, dilerzy narkotyków. Co kawałek spotykaliśmy kilka Pań w bardzo krótkich spódniczkach i z krzykliwym makijażem. Były dość zdziwione, gdy do nich podchodziliśmy, ale wiele chętnie z nami rozmawiało. Mówiły o swojej desperacji, o poniżaniu, biciu i gwałtach. Wiele było pod wpływem narkotyków. Pytaliśmy je, o jakim życiu marzą, rozmawialiśmy o ich Stwórcy. Nie potrafimy zapomnieć Elizabeth, która przez łzy mówiła, że krzyczy do Boga, ale on chyba jej nie słyszy. Panie to tak naprawdę jeszcze dzieciaki, najstarsze mają po 20, 21 lat. Zwykle trafiają na ulicę w wyniku handlu ludźmi lub przez uzależnienie od narkotyków. Niektóre są w biznesie jakiś czas, ale spotkaliśmy też dziewczynę, która pracuje dopiero od tygodnia. Wyglądała na wycieńczoną biciem. Towarzyszyła nam ciągle obecność alfonsów, trzymali dziewczyny pod kontrolą, interweniowali, gdy rozmowa się wydłużała. Dziewczyny mówiły że nie chcą tak żyć, a w nas rósł święty gniew pomieszany z miłością i pragnieniem, by widzieć Bożą chwałę na ulicach Pretorii. Z większoscia modliliśmy się na ulicy, staraliśmy się wlać w ich serca nadzieję i przekonać, by skorzystały z pomocy. Mamy nadzieję, że będziemy mogli właczyć się w tę służbę na stałe.

Komentarze

Brak komentarzy. Może czas dodać swój?

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
© 2007 - 2009 by Marwelln

Słowo na wrzesień

Mp3 Player

Przyjaciele

Flash not found

Ankieta

Czy głosząc Ewangelię mówisz o konieczności upamiętania się, odwrócenia od grzechu?

Tak

Nie

Nie zawsze

Cytat...

"Ojcowie nasi jedli mannę na pustyni, jak napisano: Chleb z nieba dał im, aby jedli." - EWANGELIA JANA 6:31

Język/Language






Copyright Radmin© czerwiec 2006
Główna  Czytelnia  Biblia  Poezja  Zasady wiary  Dekalog  Słownik  Współpraca  Polityka prywatności  Kontakt

Prosimy o przestrzeganie praw autorskich. Przedruki dozwolone wyłącznie po uzyskaniu zgody Ewangelista.pl
Przedstawione materiały są zgodne z zasadami naszej wiary, nie jest to jednak jednoznaczne z pełnym poparciem prywatnych postaw i zasad wiary
poszczególnych autorów oraz prezentowanych przez nich poglądów.

PHP-Fusion PL

1,441,924 Unikalnych wizyt od czerwca 2006

Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2010 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.


Treść reklam nie zawsze pokrywa się z poglądami redakcji.