Belfast Clinic

Odsłon: 136 - Autor: Redakcja - 16-04-2010
 
2.bp.blogspot.com/_ypibjTcWftw/S8Dbn66suhI/AAAAAAAADBk/hlKXDwVc15k/s400/clinic2.jpg

Odwiedzamy klinikę 2 razy w tygodniu, wczesnym rankiem. Teoretycznie to przychodnia, ale wygląda bardziej jak szpital. Przygotowujemy zawsze kilka pieśni, kilka osób opowiada o działaniu Boga w swoim życiu, wszystko kończy się czytaniem Biblii i kazaniem ewangelizacyjnym. Dzięki uprzejmości personelu możemy zrobić nieco zamieszania w holu, gdzie czeka zwykle kilkadziesiąt osób. Rozdajemy później broszury ewangelizacyjne w Shangan i w osobnym pokoju modlimy się o chorych.

Porozumiewamy się przy pomocy tłumacza, ale cierpienie jest wszędzie takie samo, nie potrzeba języka. Przychodzi do nas wiele osób, znamy tylko ich imię i chorobę. Kiedy pytamy o Jezusa większość deklaruje, że są chrześcijanami. Szybko okazuje się, że to raczej wyraz ich uprzejmości, niż faktyczne wyznanie wiary.

Rozmawiamy trochę o Bogu, który kocha i który jest zazdrosny. Dzielimy się nadzieją, która sięga w wieczność. Choroba ciała, to nie jest najgorsze, co może się człowiekowi przytrafić - tłumaczę. Fizyczna choroba może odebrać nam życie, ale prędzej czy później każdy z nas i tak umrze. To jest fakt, tu nie ma wyjątków. To ciało za jakiś czas z pewnością będzie martwe, a wtedy wszyscy staniemy przed wiecznym i świętym Bogiem. Dlatego nie ma nic ważniejszego na całym świecie, niż stan Twojej duszy - od tego, czy jesteś pojednany z Bogiem, zależy Twoja wieczność. Pismo Święte jest w tej kwestii nieznośnie klarowne: prawo-lewo, tak-nie, niebo lub piekło, Jezus lub Szatan, nie można jednocześnie służyć dwóm panom. A tym jest też nasza nadzieja: choćbyś był zbolały i odrzucony, w Jezusie jesteś zawsze doskonale bezpieczny. A Bóg wszystko może uczynić, uzdrowić, przywrócić życie. Wszystko. Warto mu ufać!

Ludzie, z którymi się modlimy, mają najczęściej AIDS lub raka, cierpią ból i odrzucenie ze strony bliskich. Wstawiamy się za nimi i nieraz napełnia nas wielka radość i dziękczynienie - oczami wiary widzimy, jak Bóg zmienia ich życia. Prosi nas o modlitwę jedna z pielęgniarek: jej mąż właśnie zmarł, a ona dowiedziała się, że ma HIV, jest osłabiona i ciężko jej pracować. Przychodzi też opętana kobieta, już rozmowa z nią wzbudza wyraźny duchowy niepokój. W czasie modlitwy, gdy stoimy wszyscy dookoła niej i wołamy do Boga, oczy wychodzą jej z orbit i wygląda, jakby miała wyskoczyć pod sufit, jednak zostaje z nami do końca. Modlimy się też o chore dzieci i kobietę, która jest już praktycznie w trakcie porodu, położna mówi nam o poważnych komplikacjach. Godziny mijają niepostrzeżenie. Wychodzimy z kliniki wykończeni: fizycznie, emocjonalnie, duchowo.

Komentarze

Brak komentarzy. Może czas dodać swój?

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
© 2007 - 2009 by Marwelln

Słowo na wrzesień

Mp3 Player

Przyjaciele

Flash not found

Ankieta

Czy głosząc Ewangelię mówisz o konieczności upamiętania się, odwrócenia od grzechu?

Tak

Nie

Nie zawsze

Cytat...

"Na tym polega miłość, że nie myśmy umiłowali Boga, lecz że On nas umiłował i posłał Syna swego jako ubłaganie za grzechy nasze." - 1 LIST JANA 4:10

Język/Language






Copyright Radmin© czerwiec 2006
Główna  Czytelnia  Biblia  Poezja  Zasady wiary  Dekalog  Słownik  Współpraca  Polityka prywatności  Kontakt

Prosimy o przestrzeganie praw autorskich. Przedruki dozwolone wyłącznie po uzyskaniu zgody Ewangelista.pl
Przedstawione materiały są zgodne z zasadami naszej wiary, nie jest to jednak jednoznaczne z pełnym poparciem prywatnych postaw i zasad wiary
poszczególnych autorów oraz prezentowanych przez nich poglądów.

PHP-Fusion PL

1,443,689 Unikalnych wizyt od czerwca 2006

Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2010 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.


Treść reklam nie zawsze pokrywa się z poglądami redakcji.