Team Belfast
Odsłon: 86 - Autor: Redakcja - 16-04-2010

Zespoły, w których wyjechaliśmy na ewangelizację zostały dobrane w taki sposób, żeby zderzyć ze sobą osoby, które w trakcie szkolenia nie miały okazji bliżej się poznać. Nic dziwnego, że listy z przydziałem do grup, wywieszone na tablicy ogłoszeń, nie wzbudziły ogromnego entuzjazmu - sama niespecjalnie wiedziałam, co myśleć o ludziach, z którymi mam spędzić kolejne 2 tygodnie. 10 osób, 8 narodowości, rozmaite charaktery, różni nas bardzo wiele: wiek, doświadczenie, kościoły z których pochodzimy, wreszcie - oczekiwania, z którymi wybieramy się do Gazankulu. Najbliższe dni będą uwypuklać te różnice, dając niepowtarzalne możliwości, by rozwijać się, kształtować, zmieniać... Żelazo ostrzy się żelazem!
Ostatecznie z niektórymi się bardzo polubiliśmy, innych - nauczyliśmy się cierpliwie znosić (i oni nas!), ale co bardzo ważne, udało nam się przez cały pobyt zachować jedność, jak na uczniów Jezusa przystało.
Komentarze
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.© 2007 - 2009 by Marwelln






