Narnia


Autor: Zbigniew Krystoń

Słowo o filmie.

Pojawia się coraz więcej różnej literatury i filmów zawierających mieszankę fantazji i rzeczywistości, mitologii i chrześcijaństwa, magii i ewangelii, których zadaniem, jak nieraz słyszę, jest zwrócenie ludzi ku chrześcijaństwu, ku Chrystusowi. Ale czy naprawdę o to w tym wszystkim chodzi? Czy w rzeczywistości nie jest to jeszcze jeden ze sposobów nieprzyjaciela na odwrócenie naszych serc od czystego przesłania ewangelicznego, zawartego w Piśmie Świętym? Zapominając o tym, że "odrobina kwasu cały zaczyn zakwasza" i nie zadając sobie trudu "badania duchów", akceptujemy to, co pod płaszczykiem religijności, przemyca zwodnicze przesłanie ducha tego świata, którego celem jest zwiedzenie a nie prowadzenie do Boga. "Wszak i szatan przybiera postać anioła światłości", "aby, o ile można, zwieść i wybranych". W związku z tym, chciałbym podzielić się kilkoma refleksjami związanymi z filmem "Opowieści z Narnii: Lew, czarownica i stara szafa", który zafascynował wielu chrześcijan, i który jest ochoczo proponowany dzieciom i młodzieży jako obraz ukazujący prawdy biblijne. Ale czy naprawdę?
Kilka słów o autorze - Clive Staples Lewis.
Lewis urodził się i wychowywał w Dundela Vilas pod Belfastem w rodzinie protestanckiej. Śmierć matki sprawiła, że porzucił wiarę jeszcze jako nastolatek. Uznał, że skoro Bóg pozwala na niesprawiedliwość i nieszczęście, to jest tak, jakby go w ogóle nie było. Jako młody intelektualista fascynował się mitologią antyczną i wierzeniami pogańskimi, wykazując ich wyższość nad chrześcijaństwem. Interesowali go szczególnie bogowie występujący w pogańskich sagach nordyckich. Wykładając literaturę staroangielską w Oxfordzie, poznał J.R.R. Tolkiena ("Władcy pierścieni"), również zafascynowanego pogańskimi sagami, z którym połączyła go głęboka przyjaźń. Podczas jednej z nocnych rozmów (19 września 1931 r.) z Tolkienem, pod wpływem przytaczanych przez niego argumentów, Lewis powrócił do wiary w Boga. Lewis i Tolkien mieli sobie właściwą teologię naturalną, dzięki której, jak czuli, można było zgłębić istotę Boga i Jego rzeczywistość niezależnie od świadectwa Pisma Świętego.
Lewis uważał, że do nawracania współczesnych sobie niedowiarków najlepiej nadają się baśnie. Twierdził, że zanim ktoś dojrzeje do przyjęcia Prawdy, powinien wpierw otworzyć się na fantastykę i mit, wpierw powinien zostać przeniesiony do pogaństwa by mógł stać się chrześcijaninem. "Zanim zrobimy z nich chrześcijan, zróbmy z nich dobrych pogan". W swej twórczości Lewis mówi o problemach wiary, etyki i odkupienia.
W opowieści o innych światach, czyli Trylogii międzyplanetarnej, mówi, że Zło i Dobro, Odkupienie i Potępienie nie są jedynie sprawą ludzkości i naszej Planety, a istoty z innych światów spotykają się z nami. Literę i Ducha Pisma Świętego przekłada tu na świat zarezerwowany do tej pory dla przeróżnych kosmicznych stworów i wehikułów.
Kilka słów o filmie (powieści)
W "Kronikach Narnii", podobnie jak i w innych dziełach, Lewis "przekazuje chrześcijańską teologię w pogańskim przebraniu". "Opowieści z Narni" są bajką, w której dobro zawsze zwycięża zło, pozytywni bohaterowi nigdy nie umierają, a wszelkie niebezpieczne sytuacje za sprawą czarów i potęgi uczuć bardzo szybko przemijają. Jest to historia starcia sił światła i ciemności, dobra i zła, od wyniku którego zależy los krainy Narnii (mitycznych zaświatów). Znajdujemy tu motywy pochodzące z dawnej mitologii i kosmologii, z eposów rycerskich, Biblii i wierzeń starożytnych Greków. Ta baśniowa kraina jest zamieszkała przez fauny (Faun - w mit.rz. staroitalski bóg płodności, bóstwo przyrody i lasów górskich... W koszmarach sennych straszył ludzi w lesie i w domu. Był wróżbitą, którego lubieżność stała się przysłowiowa. Występował też w liczbie mnogiej jako faunowie utożsamiani z gr. Satyrami, sylenami, bóstwami pól i lasów. Przedstawiani byli z koźlimi rogami, ogonami, nogami i spiczastymi uszami), gadające zwierzęta i mityczne bestie - minotaury, krasnale, centaury, gryfy. Przyroda jest dziwna, uduchowiona i złowroga (drzewa jako szpiedzy na usługach czarownicy; ogień przemieniający się w tańczące płomieniste postacie pod wpływem muzyki fauna …). Biała Czarownica, pozbawiając władzy prawowitego króla -Aslana, zawładnęła Narnią, pogrążając ją na 100 lat w wiecznej zimie. Jedyną nadzieją dla Narnii jest powrót prawowitego, mitycznego władcy Aslana - wielkiego lwa mówiącego ludzkim głosem (wszystkie zwierzęta w tym świecie są personifikowane). Jednak, jak głosi wypowiedziane na początku tej historii proroctwo, do pokonania zła przyczyni się dwóch synów Adama i dwie córki Ewy, czyli Piotr, Edmund, Zuzanna i Łucja, którym dane będzie - jeśli zwyciężą - zostać też królami tego niezwykłego, magicznego świata. Ich pojawienie się w magicznym świecie Narnii, przez zaczarowaną szafę, jest początkiem wyzwolenia Krainy, spod wpływów Białej Czarownicy. Edmund zauroczony przez Białą Czarownicę, dostaje się pod jej szczególny wpływ. Gdy zostaje uwolniony przez swoje rodzeństwo, okazuje się, że wg obowiązującego prawa nadal należy do Białej Czarownicy, która już wydała na niego wyrok śmierci, i że musi do niej powrócić. Aslan, na wieść o tym, udaje się do Białej Czarownicy i zawiera z nią układ: w zamian za jego śmierć, zrzeknie się prawa do krwi Edmunda (syna Adama). Później jednak okazało się, że Czarownica nie miała zamiaru dotrzymać warunków tej ugody. Ostatecznie Biała Czarownica zostaje pokonana w końcowej bitwie, w której po obu stronach walczą mitologiczne, demoniczne postacie.
W tym filmie (powieści), który jest iluzją, całkowicie zatarto granice pomiędzy tym, co realne, a tym, co pochodzi ze świata fantastyki. W końcowej części "Opowieści z Narnii" niespodzianka spotyka m.in. czarownika Meta, który wiernie służył bogowi Tasz i nienawidził imienia Aslana. Aslan nagradza go za jego zapał i pobożność, mimo iż służył nieprawdziwemu bogu. Bóg bowiem, wg Lewisa, nagradza pewnych ludzi za ich służbę, jeśli w swej ignorancji byli mimo wszystko szczerzy i pobożni. Met jest jednym z takich ludzi.
Kilka słów podsumowania
Pomimo, że są tu odniesienia do chrześcijaństwa, że wplątane są tu pewne obrazy mające symbolizować Chrystusa i zawierać pewne chrześcijańskie przesłanie, to nie jest to jednak obraz, który by przedstawiał Bożą Ewangelię, Boży plan odkupienia człowieka.
- Trudno zaakceptować teologię Lewisa, wg której istotę Boga i Jego rzeczywistość można zgłębić niezależnie od świadectwa Pisma Świętego, m.in. poprzez baśnie, fantastykę i mit. Od chwili, gdy grzech wkroczył w historię, człowiek wciąż tworzył coś, co nazywał prawdą, a co prawdą ani nie było, ani nią nie jest. Co więcej, człowiek stale przekręcał, zniekształcał, rozmydlał i zanieczyszczał czystą pierwotnie prawdę Bożą, przedstawiając fałszywy obraz Pana Boga i Jego Słowa. Próbuje się nam wmawiać, że do poznania prawdy odnośnie odwiecznych zagadnień bytu, świata i człowieka, życia i śmierci, dobra i zła, nie wystarczy Słowo Boże. Aby pełniej zrozumieć Bożą prawdę, należy sięgać do świata bogów i demonów, do świata pełnego magii i niesamowitych, często nadprzyrodzonych zjawisk, będących wytworem fantazji w mitach, a więc do tego, przed czym ostrzega nas Pan Bóg. W ten sposób nieprzyjaciel próbując zacierać granicę pomiędzy światłością a ciemnością, zaczyna wciągać nas w sferę swoich demonicznych wpływów, fałszując Bożą naukę i odwodząc nas od służenia Bogu. Paweł nie cieszył się z tego, że diabeł, poprzez pewną dziewczynę "reklamował" go jako sługę Boga, nie zamierzał też wykorzystać tego do zwiastowania ewangelii, ale w zdecydowany sposób rozprawił się z nim. Jedynym nieomylnym źródłem poznania szczerej prawdy jest spisane Słowo Boże, które też ostrzega nas przed sięganiem do świata magii i demonów. Słowo Boże ostrzega nas przed zwiedzeniem od Chrystusa do świata baśni i mitologii. W liście apostoła Pawła do Kolosan 2,8 czytamy: "Baczcie, aby was kto nie sprowadził na manowce filozofią i czczym urojeniem, opartym na podaniach ludzkich i na żywiołach świata, a nie na Chrystusie". Użyty tu zwrot "żywiołach świata" oznacza m.in. duchach żywiołów tj. ognia, powietrza, wody i ziemi pojmowanych jako bóstwa, co ma związek właśnie ze światem mitologii, baśni, legend itp.
- Nieporozumieniem jest twierdzenie, że człowiek, by mógł stać się chrześcijaninem, wpierw powinien zostać przeniesiony do pogaństwa. "Zanim zrobimy z nich chrześcijan, zróbmy z nich dobrych pogan". Pismo Święte nigdzie nas w ten sposób nie naucza, ponieważ nie jest to Boża nauka. Treścią zwiastowania Pana Jezusa, kierowanego czy to do dobrych i sprawiedliwych tego świata czy do złych i grzesznych, było zawsze to samo wezwanie: upamiętajcie się, pokutujcie i wierzcie Ewangelii. Pan Jezus nigdy nie popychał ludzi w jeszcze większe bagno grzechu, w ramiona śmierci, by mogli stać się przez to lepszymi Jego naśladowcami, i nie nakazywał tego czynić. On przyszedł, by wybawiać ludzi z niewoli grzechu, by "ratować wydanych na śmierć". W Jego zwiastowaniu nie było czegokolwiek, co byłoby zaczerpnięte ze świata magii i demonów, ponieważ żadna z tych rzeczy nie pochodzi z Ducha Bożego i nikogo do Boga nie przybliży.
- Pojawiająca się w twórczości Lewisa teoria istot z innych światów, spotykających się z nami jak również tego, że Zło i Dobro, Odkupienie i Potępienie nie są jedynie sprawą ludzkości i naszej Planety, jest odzwierciedleniem ducha czasów, w których żyjemy. To dziś widzimy usilne dążenia do udowodnienia istnienia istot pozaziemskich jak też tego, że poza Ziemią jest życie na innych planetach, do nawiązania kontaktów z istotami pozaziemskimi, co w rzeczywistości jest jedną z prób podważenia autorytetu Pana Boga i Jego Słowa. Takie przesłanie jest też sprzeczne z nauką Pisma Świętego, które mówi, że Pan Bóg stworzył ludzi i umieścił ich na ziemi, poza którą nie ma życia. Słowo Boże mówi, że człowiek zgrzeszył i że dla jego odkupienia, i tylko jego, została złożona ofiara na Krzyżu Golgoty. "Kiedy byliśmy jeszcze grzesznikami, Chrystus za nas umarł".
- Film mówi o zwycięstwie dobra nad złem, które dokonuje się poprzez dwóch synów Adama i dwie córki Ewy. Żadne proroctwo biblijne nie mówi o dwóch synach Adama i dwóch córkach Ewy, dzięki którym odniesione zostanie zwycięstwo nad szatanem. Biblia mówi o drugim Adamie, którym jest Jezus Chrystus. Tylko Pan Jezus Chrystus miał moc pokonać szatana. Dlatego zstąpił na ziemię, by na krzyżu Golgoty zniweczyć dzieła diabelskie. To nie dzięki naszym staraniom, ale jedynie poprzez wiarę możemy dostąpić uwolnienia z mocy grzechu i stać się prawdziwie wolnymi w Chrystusie. Jedynie w Bogu jest nasze zwycięstwo.
- Wg Lewisa śmierć Aslana jest rezultatem ugody zawartej przez Aslana i Czarownicę. W obrazie tym nie ma biblijnego odniesienia do śmierci Chrystusa, który zstąpił na ziemię, wypełniając wolę Ojca swego a nie w wyniku ugody z szatanem. Boża świętość i sprawiedliwość domagały się "rozlania krwi" dla "odpuszczenia" grzechu. Żadne Boże dzieło nie zostało dokonane wskutek ugody pomiędzy Bogiem a Szatanem. Musimy również pamiętać o tym, że w Bożym Kościele nie ma miejsca dla mistycznych i demonicznych postaci, jak ma to miejsce w filmie, ponieważ, jak mówi Słowo Boże, dla szatana i jego sług-demonów, dla aniołów, którzy poszli za nim zostało przygotowane tylko jedno miejsce- ogień wieczny. Szatan, gdy zbuntował się przeciwko Panu Bogu, został stracony z Nieba. To on zwiódł człowieka, który wypowiadając posłuszeństwo Panu Bogu, wybrał drogę grzechu, tym samym oddając mu się w posłuszeństwo. Z powodu grzechu ta ziemia już dawno, wyrokiem Bożego sądu, została przeznaczona na zniszczenie przez ogień (2 Pt.3,10), a Pan Jezus przyszedł by wybawić ludzi z niewoli grzechu i powołać ich do nadziei o wiele wspanialszej od tej ziemskiej, do nadziei przygotowanej w Niebie (Jan 3, 3.5).
- I jeszcze jedna sprawa. Słowo Boże wyraźnie mówi, że zapłatą za grzech jest śmierć, a "wszystkie nasze cnoty są jak szata splugawiona" przed obliczem świętego Boga, z powodu naszej grzesznej natury. Nikt, kto służy bogom tego świata, kto zaangażowany jest w jakąkolwiek działalność związaną z magią, z powodu swej gorliwości czy zapału nie wejdzie do Nieba, jak przedstawia to Lewis na przykładzie czarownika Meta. Jedynym warunkiem dostąpienia zbawienia i wejścia do Królestwa Bożego jest nowonarodzenie, jest obmycie we krwi Baranka Bożego.
W tym filmie (powieści), który jest iluzją, całkowicie zatarto granice pomiędzy tym, co realne, a tym, co pochodzi ze świata fantastyki. Nieprzyjacielowi chodzi o doprowadzenie ludzi do zatracenia poczucia rzeczywistości, do zatracenia poznania dobra i zła, do zatracenia możliwości odróżniania tego co święte od grzechu, aby się nie nawrócili do Boga. A Słowo Boże mówi "abyście umieli rozróżnić, co jest wolą Bożą, co jest dobre, miłe i doskonałe".
Jak przykre jest to, że często my - chrześcijanie, ulegając zwiedzeniu przez ducha tego świata, zaczynamy fascynować się tym, o czym Pan Bóg mówi, że nie powinno to być w kręgu naszego zainteresowania. Co gorsze, wprowadzamy w to nasze dzieci, uważając, że w ten sposób lepiej przybliżymy im Bożą prawdę, że w ten sposób lepiej tę Prawdę zrozumieją. Coraz częściej tego typu obrazy zaczynają zastępować naszą odpowiedzialność za prowadzenie dzieci do Boga, za wychowywanie ich w Bożym Słowie. To jednak powoduje, że stają się one coraz bardziej podatne na wpływ ducha tego świata. Pan Bóg przed tym ostrzega. "Dziwię się, że tak prędko dajecie się odwieść od tego, który was powołał w łasce Chrystusowej do innej ewangelii, chociaż innej nie ma; są tylko pewni ludzie, którzy… chcą przekręcić ewangelię Chrystusową". Nie otwierajmy się na sfałszowaną ewangelię tego świata, ale trzymajmy się mocno źródła naszej wiary, którym jest Boże Słowo. Niech wyłącznie to Słowo będzie naszym przewodnikiem w prowadzeniu dzieci do Boga. Bądźmy posłuszni Panu i zgodnie z Jego wolą przekazujmy im czyste Boże Słowo, które jest Bożą mocą ku zbawieniu każdego, a nie baśnie i mity.
("I odwrócą ucho od prawdy, a zwrócą się ku baśniom").  "Tego nie zataimy przed synami ich, lecz opowiemy przyszłemu pokoleniu: chwalebne czyny Pana i moc jego oraz cudowne dzieła, których dokonał. Związał Jakuba przykazaniami i ustanowił w Izraelu zakon, który nadał ojcom naszym, aby głosili go synom swoim, Aby poznało go następne pokolenie, a synowie, którzy się urodzą, znów opowiadali go dzieciom swoim: Że mają pokładać nadzieję w Bogu i nie zapominać o dziełach Bożych, lecz strzec przykazań jego; Żeby nie byli, jak ojcowie ich, pokoleniem przekornym i niewiernym, pokoleniem niestałego serca, którego duch nie był wierny Bogu" (Psalm 78, 4-8).


dnia 02.03.2007 00:39 3842 czytań · Drukuj


Mp3 Player




Czy Polacy są tolerancyjni wobec innych wyznań

Tak

Nie

Nie mam zdania





Copyright Radmin© czerwiec 2006
Główna  Czytelnia  Biblia  Poezja  Zasady wiary  Dekalog  Słownik  Współpraca  Polityka prywatności  Kontakt

Prosimy o przestrzeganie praw autorskich. Przedruki dozwolone wyłącznie po uzyskaniu zgody Ewangelista.pl
Przedstawione materiały są zgodne z zasadami naszej wiary, nie jest to jednak jednoznaczne z pełnym poparciem prywatnych postaw i zasad wiary
poszczególnych autorów oraz prezentowanych przez nich poglądów.

PHP-Fusion PL

4,785,804 unikalnych wizyt od czerwca 2006

Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2017 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.


Treść reklam nie zawsze pokrywa się z poglądami Redakcji.