Boże Narodzenie


Autor: prezb. L. Dziadkowiec


"Albowiem dziecię narodziło się nam, syn jest nam dany i spocznie władza na jego ramieniu, i nazwą go: Cudowny Doradca, Bóg Mocny, Ojciec Odwieczny, Książę Pokoju. Potężna będzie władza  i pokój bez końca.... " Iz. 9, 5-6

Biblijną prawdą jest, iż nasz Pan nakazał nam wspominanie swojej śmierci aż przyjdzie, a nie dnia swoich urodzin.
Drugą prawdą jest fakt,  iż nie można określić daty Jego narodzenia. Początek obchodzenia świąt Narodzenia Pańskiego sięga czasów papieża Damazego I w 354 r. Natomiast w 390 r. można mówić o powszechności Świąt Bożego Narodzenia w krajach, do których dotarło chrześcijaństwo. Były to czasy odstępstwa Kościoła od nauki Pana Jezusa i jego Apostołów.

Kościół Rzymski w IV w.  jak i w cztery wieki później liberalnie traktował pogańskie święta i obrzędy.  Papież Grzegorz I Wielki wprowadził zasady nawracania polegające na: "... Tam, gdzie istnieje zwyczaj składania ofiar bożkom diabelskim, obchodzić w tym samym dniu uroczystości chrześcijańskie w innej formie".

Według tej zasady ustalono datę celebrowania pamiątki Narodzenia Pańskiego na 25 grudnia. Poganie w tym dniu obchodzili uroczyście święto narodzenia słońca.  Dzień ten łączył się też z tzw. Saturnaliami ku czci staroitalskiego boga rolnictwa. Jego pamięć Rzymianie świętowali od 479 r p.n.e.
 
Wśród Słowian było święto Godów, które przypadało na czas przesilania zimowego. Miały one charakter obecnych świąt zmarłych, podczas których, pozostawiano zmarłym wolne miejsce przy stole i wydzielano dla nich jadło. Dało to początek obrzędu pozostawiania wolnego miejsca przy stole podczas wieczoru wigilijnego. Dzisiaj inaczej tłumaczonego.
Do tego trzeba dodać niezbędny rekwizyt świąt - choinka - rozpowszechniona od XV w. jako drzewo wiadomości dobra i zła, która za czasów rzymskich była ozdobą świątyń ku czci boga rolnictwa - korzeniami swoimi sięgającej do mitologii Babilończyków i Asyryjczyków, jako drzewo życia.

Wypisywanie na drzwiach inicjałów K+M+B też sięga do magicznego obrządku o rodowodzie pogańskim, którego pierwotnym celem było wypędzanie duchów w zaświaty po świętach Godów.

Do tego dodać jeszcze trzeba św.  Mikołaja - mityczna, jak się teraz okazuje,  postać jadąca na saniach z prezentami, o którym legenda wywodzi się z IV w., koniecznie puszysty i obfity śnieg. Do tego trzeba dodać cały przemysł, który tworzy nową współczesną religię w miejscach kultu super i hipermarketach, które przyciągają rzesze wiernych ich wyznawców. Kuszą odpowiednią muzyką, promocjami, specjalnym doborem oświetlenia. Wszystko lśni, błyszczy i kusi. Wciąga w swój wir prawie wszystkich. Do tego trzeba dodać jeszcze szopki i różne ludowe obyczaje, głupawe piosenki. 

Czy można zobaczyć przez to wszystko to cudowne i niezwykłe wydarzenie w Betlejemie sprzed 2000 lat ? Gdzie?, gdzie? Czy to koło Zakopanego? Jak to, śniegu tam nie było?
 
Czy widzimy przez tą gonitwę, przez te obyczaje, Boga w ciele objawionego? Czy w tym zgiełku można jeszcze usłyszeć  poselstwo proroka, aniołów?. Czy może dotrzeć do nas Boże Słowo?. Czy może ono nas jeszcze wzruszyć?

A gdyby z tego wszystkiego zrezygnować. Gdyby to cudowne wydarzenie obedrzeć z tego wszystkiego co przez wieki przylgnęło, co zostało włączone z pogaństwa do chrześcijaństwa, łącznie z datą tej pamiątki - co byśmy ujrzeli? Co byśmy usłyszeli?

Ujrzelibyśmy ubogą stajenkę. Tak jak my duchowo jesteśmy ubodzy.
Ujrzelibyśmy tego, Kogo widzieli pasterze - "Zbawiciela, którym jest Chrystus Pan". Ujrzelibyśmy tego, Komu mędrcy złożyli najcenniejsze dary - Królowi, Kapłanowi, Zbawicielowi.
Na pewno zobaczylibyśmy tego, którego widział Symeon - "oczy moje widziały zbawienie .... światłość, która oświeca pogan".

Usłyszelibyśmy zapowiedź proroków, usłyszelibyśmy poselstwo anielskie. Usłyszelibyśmy Magnificat Marii.

To wszystko dotarłoby do nas, do naszego serca bez przeszkód i wzbudziło w nas potrzebę otwarcia naszego życia dla Niego. Dla Cudownego Doradcy, Boga Mocnego, Ojca Odwiecznego, Księcia Pokoju. Wzbudziłoby refleksję w sercu, że Bóg daje nam Swojego Syna, abyśmy ufając Jemu mieli życie wieczne. Że daje nam w Nim Zbawienie. Gdyż właśnie Ten zrodzony w Betlejemie Jezus i Syn Boży weźmie na siebie nasze grzechy, nasze winy i naszą karę i za nas umrze na Golgocie, a potem trzeciego dnia zmartwychwstanie.
Nie moglibyśmy być obojętni na Ewangelię.

A tak, rozdarci pomiędzy ubogą stajenką a super i hipermarketami, reklamami i całą tą tradycją, zwyczajami skłaniamy się jednak ku temu ostatniemu. Raz się żyje. Uboga stajenka nie dla mnie. A to, że to wszystko ma być na cześć Tego, który na chwilę stał się mniejszy od aniołów. To już mniej ważne...

Jeśli udało mi się skupić twoją uwagę aż do tego miejsca,  to chcę ci powiedzieć, że Pan Jezus jest w niebie, siedzi po prawicy Boga Ojca. "Ma oczy jak płomień ognia"" - Ap.2,18 "... oblicze jego jaśnieje jak błyskawica .... ramiona i nogi jego błyszczały jak miedź wypolerowana, a dźwięk jego głosu był potężny jak wrzawa mnóstwa ludu" - Dan. 10,6 "On jest Panem panów, Królem królów" - Ap. 17,14. W niczym nie przypomina figurki położonej we współczesnym żłóbku.

Dlatego dzisiaj nie odwiedzamy stajenki, nie idziemy do Maleńkiego. On zaprasza nas, abyśmy celebrowali Jego śmierć. Abyśmy zawierzyli swoje życie Zmartwychwstałemu.
A ci, którzy to już uczynili, niech oddadzą chwałę Bogu "Chwała na wysokościach Bogu, a na ziemi pokój ludziom w których ma upodobanie" Łk. 2,15


dnia 23.12.2006 20:29 1770 czytań · Drukuj


Mp3 Player




Czy Polacy są tolerancyjni wobec innych wyznań

Tak

Nie

Nie mam zdania





Copyright Radmin© czerwiec 2006
Główna  Czytelnia  Biblia  Poezja  Zasady wiary  Dekalog  Słownik  Współpraca  Polityka prywatności  Kontakt

Prosimy o przestrzeganie praw autorskich. Przedruki dozwolone wyłącznie po uzyskaniu zgody Ewangelista.pl
Przedstawione materiały są zgodne z zasadami naszej wiary, nie jest to jednak jednoznaczne z pełnym poparciem prywatnych postaw i zasad wiary
poszczególnych autorów oraz prezentowanych przez nich poglądów.

PHP-Fusion PL

4,810,600 unikalnych wizyt od czerwca 2006

Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2017 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.


Treść reklam nie zawsze pokrywa się z poglądami Redakcji.