Schody do nikąd


Autor: Pewien nastolatek (Anita_Puza)

Widzę światło, wychodzę w nowy świat. Ktoś mnie trzyma i razem spokojnie jedziemy w górę. Dorastam i czuję się wspaniale. Ruchome, szerokie schody wiozą mnie w górę. Tylko czasami się zastanawiam, dlaczego co jakiś czas się zatrzymują i ktoś szybko zbiega w dół i znika. Później schody jadą dalej.
Mam wielu kolegów, wszyscy mnie lubią, jest cool, dziewczyny na mnie zerkają z sympatią. Często, wszyscy razem, chodzimy na imprezy i wtedy nasze schody zaczynają mknąć bardzo szybko, super jazda, dzika zabawa. Kiedyś jak już byliśmy w połowie imprezy, schody się zatrzymały i było słychać z dołu krzyk: „Te schody prowadzą do nikąd”. co za bzdury, jeśli by tak było, przecież bym to zauważył.
Kiedyś zastanawiałem się, po co oni tak biegną i to jeszcze z taką radością w dół. I gdy tak rozmyślałem, wyglądnąłem za barierkę i zobaczyłem drabinę i ludzi, którzy się po niej wspinali, spojrzałem w górę, koniec tej ich drabiny, sięgał aż do nieba. Ludzie wchodzili po niej i widać było, że nie przychodzi im to łatwo. Pięli się z mozołem, a jednak się uśmiechali - głupki. Jedna z tych osób spojrzała na mnie i coś krzyknęła, ale ja nie chciałem słuchać, byłem za bardzo zajęty swoimi sprawami. Ci ludzie są beznadziejni, przecież mogą jechać schodami, a męczą się tą śmieszną wspinaczką.
Moje życie toczyło się dalej. Coraz więcej imprez i coraz więcej zaspakajania swoich potrzeb. Czasami tylko zastanawiałem się, dlaczego ci ludzie pomimo tego, że muszą się tak męczyć, są tacy szczęśliwi. Co może dawać im szczęście, nie mają tam alkoholu, imprez…
Postanowiłem z nimi pogadać. Podszedłem do barierki, od razu mnie zauważyli. Przejechałem wzrokiem po ich twarzach, mieli takie szerokie uśmiechy . Zatrzymałem się na jednej twarzy i nie mogłem uwierzyć. To był mój imprezowy kumpel. On mnie też zauważył. Mówił, że jak się schody zatrzymały to usłyszał wołanie „te schody prowadzą do nikąd !” i wtedy spojrzał w górę, na końcu schodów zobaczył przepaść. Dalej już nie słuchałem, przestraszyłem się. Nie mogłem spojrzeć w górę, bałem się, że zobaczę to samo. Miałem tak przez kilka dni. Kumple zapraszali mnie na imprezy, ale nie byłem w stanie się bawić. Bo co jeśli to jest prawdą?
Przez długi czas to mi nie dawało spokoju. Wróciłem do niego i zapytałem dlaczego tak jest. Opowiedział mi, że jest ktoś, kto kieruje moimi schodami i że jest to ktoś, kto pragnie mojej śmierci. Powiedział też, że jest jeszcze ktoś inny, kto chce mnie od tego uchronić. Oznajmił, że tą osobą jest Bóg i jeśli się do niego zwrócę, jeśli uwierzę w Jego moc, to mnie uratuje.
Całą noc o tym myślałem. Kiedy rano się obudziłem, spojrzałem w górę i zobaczyłem tego czego się obawiałem… Przepaść… Wtedy byłem w stanie tylko zawołać „Boże ratuj!”. Wtedy schody się zatrzymały. Zostawiłem wszystko i wszystkich, zacząłem biec tyle ile miałem sił w nogach, bo wiedziałem, że pan tych schodów tak łatwo mnie nie wypuści, ale nie bałem się, bo czułem wokół siebie niesamowitą, potężną siłę.
Byłem już na dole, zanim schody ruszyły, krzyknąłem „Te schody prowadzą do nikąd”, ale nikt mnie nie chciał słuchać. Zobaczyłem drabinę, a na każdym szczebelku było coś napisane. Podszedłem bliżej i wiedziałem, że moje życie zaczęło się dziś od nowa, razem z Panem Bogiem. Zacząłem czytać, zorientowałem się, że na szczebelkach są zapisane Słowa Boga, które pomogą mi iść przez życie, tak aby podobać się Bogu. Na pierwszym szczebelku przeczytałem coś, co bardzo pomogło mi zacząć tą wędrówkę. „Powierz Panu drogę swoją, Zaufaj mu, a On wszystko dobrze uczyni.” I choć czasem podczas mojej wspinaczki spadałem o kilka szczebli w dół, to wiedziałem, że Pan Bóg mnie kocha i kiedy przyjdę do Niego, kiedy poproszę, to On mi pomoże.
Czasami spoglądam w bok na moich przyjaciół, ale oni tak jakby mnie nie chcieli widzieć, a czasem mam wrażenie, że nawet naśmiewają się ze mnie, ale mimo to kocham ich i cały czas próbuje wykrzyczeć im prawdę: „Te schody prowadzą do nikąd”, bo przecież mogą wszystko w swoim życiu zmienić.

Powierz Panu drogę swoją, Zaufaj mu, a On wszystko dobrze uczyni!!


dnia 20.11.2007 20:33 2889 czytań · Drukuj


Mp3 Player




Czy Polacy są tolerancyjni wobec innych wyznań

Tak

Nie

Nie mam zdania





Copyright Radmin© czerwiec 2006
Główna  Czytelnia  Biblia  Poezja  Zasady wiary  Dekalog  Słownik  Współpraca  Polityka prywatności  Kontakt

Prosimy o przestrzeganie praw autorskich. Przedruki dozwolone wyłącznie po uzyskaniu zgody Ewangelista.pl
Przedstawione materiały są zgodne z zasadami naszej wiary, nie jest to jednak jednoznaczne z pełnym poparciem prywatnych postaw i zasad wiary
poszczególnych autorów oraz prezentowanych przez nich poglądów.

PHP-Fusion PL

4,602,766 unikalnych wizyt od czerwca 2006

Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2017 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.


Treść reklam nie zawsze pokrywa się z poglądami Redakcji.