Anita

Mam 16 lat. Moje pierwsze spotkanie z Panem Bogiem miało miejsce w 2000 roku, kiedy wyjechałam na obóz chrześcijański w Bielicach, w górach. Pojechałam tam tylko po to, żeby zobaczyć Sudety. Zdałam do czwartej klasy i był to mój pierwszy obóz. To, że był chrześcijański było mi obojętne. Jednak to nie był zwykły obóz, coś mi się w nim nie podobało. Było dużo modlitw i rozmów na temat Boga. Dziewczyny mówiły swoje świadectwa, ... ale to mnie nie ruszało. Wtedy, na tym obozie  pierwszy raz usłyszałam takie prawdziwe wezwanie do oddania życia Bogu, ale nie skorzystałam z tego i żyłam dalej tak, jak żyje się w świecie. Nie byłam posłuszna rodzicom, przeklinałam, popalałam, zapatrzona w siebie i przyjemności dnia codziennego... Grzechów było mnóstwo. Do niektórych, aż wstyd się przyznać. I tak minęło kolejne kilka lat mojego życia...

W sierpniu 2004 roku, kiedy byłam na obozie harcerskim, mama dzwoniła do mnie codziennie, ale była jakaś inna niż przedtem. Dziwiłam się, czułam, że była taka miła inaczej, spokojna i tak ciepła - jeszcze bardziej. Ale nic nie mówiła o Bogu i o "tych" sprawach. Mówiła tylko, że się dużo w naszej rodzinie pozmieniało (???). Gdy wróciłam z obozu zmęczona i trochę chora, w domu nie było nikogo, byli w pracy, siostra w szkole. I wtedy dowiedziałam się co to za zmiany. Na stole znalazłam list od taty:

"Anitko! Cieszę się, że jesteś już w domku. W czasie Twojej nieobecności, bardzo wiele się wydarzyło w naszym życiu, wiele się zmieniło. Zobaczyliśmy, usłyszeliśmy i poczuliśmy takie rzeczy, których nigdy wcześniej nie mieliśmy okazji doświadczyć. Nie będę pisał Ci teraz co to było, bo musisz najpierw sama poczuć aby zrozumieć. Wiele razy rozmawialiśmy o  sprawach wiary i poruszaliśmy temat Boga. Ja zawsze mówiłem Wam, że wierzę, starałem się delikatnie zasugerować Wam, abyście skłaniały się w jego stronę. Dzisiaj chcę mówić o tym otwarcie, głośno, aby być pewnym, że pokazałem Wam właściwą drogę. Chcę być pewny, że miałyście możliwość świadomego wyboru, że usłyszałyście prawdę i wiecie jakie drogi są do wybrania. Daj szansę swojemu sercu podjąć właściwą decyzję. Poznaj i zdecyduj. Wierzę, że będzie Ci dane wybrać dobrą drogę, że nie będziesz sama (i nie nas tu mam na myśli). Proszę Cię, zanim przyjdziemy do domu przeczytaj rozdziały 1,2 i 3 z Pierwszej Księgi Mojżeszowej (str,7,8 i 9), a jeśli starczy Ci sił i zrozumienia zacznij czytać Ewangelię św. Jana w nowym Testamencie. Jeśli nie zrozumiesz, nie martw się, to przychodzi z czasem, ale przynajmniej będziesz wiedziała gdzie my jesteśmy. Tata."  

Z początku myślałam, że poszaleli. Ale cóż są dorośli i  sami tego wyboru dokonali. Denerwowało mnie to, że ciągle się modlili w czasie dnia, wieczorem, rano, przed każdym posiłkiem. Mówiłam koleżankom, że oni zwariowali. Tak nagle sobie uwierzyli w jakiegoś Boga, w którego, w ten sposób, nigdy nie wierzyli. Ale cały czas pętały mi się myśli po głowie ,"...a może ten Bóg istnieje...".

Zawsze bałam się ciemności. Tak było i teraz. Nie mogłam spać, bałam się. Miałam lęki i ciągle coś widziałam, miałam wrażenie, że to jakieś zjawy, ale okazywało się, że to jakaś banalna rzecz, coś zwyczajnego. Mimo to nie spałam po nocach. Rano i wieczorem byłam nieprzytomna. W końcu postanowiłam, że i ja się pomodlę. To była późna noc, około godziny drugiej. Księżyc świecił. Ja oczywiście nie spałam. Położyłam się na skrawku łóżka. Złożyłam ręce i zaczęłam się modlić. Opowiedziałam Bogu wszystko o moim życiu, co robiłam, jak się zachowywałam. Wyznałam Mu wszystkie swoje grzechy jakie pamiętałam i przepraszałam za nie. Dziękowałam Mu za Jezusa Chrystusa, który za mnie zmarł, przez moje grzechy... Jeszcze chwilę się modliłam. A potem poczułam taki błogi spokój w sercu. Moją duszę wypełniało przekonanie, że Bóg jest w moim sercu, że odpuścił mi wszystkie moje grzechy i że mnie kocha. Zasnęłam i po prostu zapomniałam o strachu, który wcześniej mnie dręczył. Byłam już przekonana, że będę szła za Chrystusem...

Ale wtedy zaczął działać Zły, poczuł iż mnie traci. Miałam w szkole "przyjaciółkę". Jej życie jest złe, pije, pali, ucieka z domu, z lekcji, tnie się... Pewnego dnia spotkała mnie. Akurat miałam wtedy zły humor, byłam smutna. Poprosiła, żebym poszła z nią do toalety. Poszłam. Mówiła jakie to życie jest złe i w ogóle. Wyciągnęła żyletkę...

Gdy wróciłam do domu, bałam się. Wiedziałam, że rodzice prędzej czy później się dowiedzą. Było mi wstyd. Mama wiedziała, że jest coś nie tak. Ciągle pytała się czy coś się stało. Ja mówiłam, że nie. Poszłam do pokoju i zawołałam mamę. Pokazałam jej rękę, cała się trzęsłam ze strachu. Wiedziałam, że mama powie tacie, a wtedy było pewne, że poniosę za to odpowiednią karę. Zrobiłam szybko łóżko i się położyłam. Płakałam. Nagle usłyszałam wołanie. Tato mnie wołał. Bałam się, ale poszłam. Tata wiedział, że się boję. Lecz stało się coś czego nie przewidziałam. Po prostu cichym i spokojnym głosem zaczął ze mną rozmawiać, o tym co zrobiłam.  Mówił o Bogu, miłości, grzechu i przebaczeniu. Powiedział też o wirusie HIV, który jest przenoszony przez krew. Pół nocy płakałam, błagałam Pana Boga, żeby nie dawał mi tak wielkiej kary, jak ta choroba. Czułam się źle. Wtedy w sercu poczułam ciepło i wiedziałam, że to co mi się w sercu rozlało to była miłość i stwierdziłam (tak jak rodzice), że bardzo kocham Boga, a On dał mi przekonenie w sercu, że nie będę chora. Zapewnił mnie o swojej wielkiej miłości, ukazał prawdę, pozwolił poczuć cudowną radość z nowego życia.

Dzisiaj idę za Bogiem, cieszę się, że ja taka mała istotka mogę być dzieckiem Bożym. Chociaż czasami się potykam, mój "Tato z góry" mnie podnosi. Stawia na nogi i razem z nim wykonuję pierwsze kroki. Trzyma mnie i prowadzi dalej. Kocham Boga - Pana Jezusa i wszystkich ludzi...

2006-06-01                                                                               Anita


dnia 21.06.2006 11:04 2006 czytań · Drukuj


Mp3 Player




Czy Polacy są tolerancyjni wobec innych wyznań

Tak

Nie

Nie mam zdania





Copyright Radmin© czerwiec 2006
Główna  Czytelnia  Biblia  Poezja  Zasady wiary  Dekalog  Słownik  Współpraca  Polityka prywatności  Kontakt

Prosimy o przestrzeganie praw autorskich. Przedruki dozwolone wyłącznie po uzyskaniu zgody Ewangelista.pl
Przedstawione materiały są zgodne z zasadami naszej wiary, nie jest to jednak jednoznaczne z pełnym poparciem prywatnych postaw i zasad wiary
poszczególnych autorów oraz prezentowanych przez nich poglądów.

PHP-Fusion PL

4,756,798 unikalnych wizyt od czerwca 2006

Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2017 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.


Treść reklam nie zawsze pokrywa się z poglądami Redakcji.